LACOSTE

Zapachem który towarzyszył mi przez ostatnie miesiące był Lacoste Joy of Pink.


Zdjęcie


Opis: zapach został zainspirowany egzotycznym koktajlem curacao: kolorowym, pełnym energii i radości. Wśród energetyzujących nut zapachowych znalazły się akordy cytrusowe, otulone ciepłym piżmem z dodatkiem grejpfruta ,nutką piwonii i cedru.

Zdjęcie

Moja opinia : Woda toaletowa jest w różowym nie dużym flakoniku ,który jest bardzo poręczny -można go włożyć nawet do małej torebeczki. Zapach przypadł mi do gustu jest delikatny ,owocowy, lekko słodki i nie duszący. Zapach utrzymuje się długo na skórze ,choć ja osobiście czuję go tylko przez chwilę .Wodę toaletową Joy of Pink zakupiłam w drogerii Douglas za flakonik 30 ml. zapłaciłam 179 zł. Używałam go około roku, niestety już mi się kończy.


Zdjęcie

6 komentarzy:

  1. Oj szkoda wiem, że jak lubi się jakiś zapach to trudno się z nim rozstać jak się skończy :( też mam swoje ulubione zapachy - całe 2 :D na szczęście miałam imieniny i mój mąż uzupełnił mi brak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie ,mam nadzieję że mój mąż także mi sprawi prezencik :) ,ale imieniny dopiero w czerwcu :(

      Usuń
  2. Podzielam Twoją opinię. Ten zapach też mnie kiedyś uwiódł. Ale... potem zmieniłam. Zdarza się, że w zależności od pory roku używam innej wody/perfum. Dzięki temu poznaję na mojej skórze różne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Tobą ,też lubię testować nowe zapachy - niedługo zacznę rozglądać się za kolejnym.

      Usuń