Perełki Avon

Dziś chciałabym Wam zaprezentować moje kolejne już opakowanie perełek brązujących z Avon. Perełki dostępne są w cenie ok 20zł. w zależności od promocji. Perełki używam głównie do policzków na przemian z różem. W opakowaniu jest ok 22 g produktu, ale nawet przy codziennym stosowaniu starcza na bardzo długo.

PRODUCENT:
Pudrowe perełki brązujące w ciepłych kolorach zapewnią cerze złocisty blask. Dzięki pigmentom odbijającym światło perełki gwarantują efekt skóry muśniętej słońcem. Kosmetyk można nakładać zarówno na twarz, jak i na dekolt oraz ramiona.
NA RĘCE EFEKT NIE BYŁ DOŚĆ WIDOCZNY, WIĘC PRODUKT NAŁOŻYŁAM NA GĄBKĘ.

MOJA OPINIA: Perełki zamknięte są w brązowym słoiczku. Po otwarciu produkt ma dość grubą gąbkę zabezpieczającą przed jego rozsypaniem . Perełki brązujące to naprawdę fajny produkt. Bardzo ładnie prezentują się na opalonej twarzy jak i można śmiało stosować je w ciągu roku. Produkt można nakładać warstwami do puki nie uzyskamy odpowiedniego dla nas efektu. Przy jasnej karnacji wystarczy jedno pociągnięcie pędzlem, ja mam ciemniejszą cerę i muszę czynność powtórzyć kilka razy. Produkt nakłada się łatwo i dość równomiernie więc raczej nie ma możliwości by zrobić sobie nim krzywdę np. jakieś place.



Do perełek brązujących dokupiłam także perełki rozświetlające . Cena z tego co pamiętam była taka sama jak poprzednich perełek. Produkt nakładam sporadycznie na jakieś większe wyjścia. Nie będę się o nim za dużo rozpisywać powiem tylko że efekt jest dla mnie mało zadowalający. Muszę nałożyć dużo produktu by jakiś efekt był widoczny. Wolałabym  by były w bardziej złocistym odcieniu. Produkt nie dla mnie, ponownie nie kupię.



6 komentarzy:

  1. Nie używam jakiegokolwiek kosmetyku brązującego; od kiedy regularnie chodzę na solarium problem cery bladej czy potrzebującej takiej koloryzacji mnie już nie dotyczy... i dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z solarium nie korzystam tylko ze słoneczka:) Też nie należę do osób które mają jasną karnację, ale policzki lubię sobie musnąć bronzerem:)

      Usuń
  2. Zapomniałam o tych brązujących kuleczkach a bardzo je kiedyś lubiłam :) hmmm chyba pomyślę o zakupach :) Buziaki Alu, miłego popołudnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam kolejne opakowanie: ) dużo osób je u mnie zamawia:)

      Usuń
  3. Bardzo lubię te kuleczki :-) są świetne. Pozdrawiam i zapraszam do siebie :-)

    OdpowiedzUsuń