INGRID - PODKŁAD KRYJĄCY

Dziś przedstawiam wam nowość, która dotarła ostatnio do drogerii w moim mieście jest to profesjonalny podkład kryjący INGRID COSMETICS. Podkład kupiłam za jedyne 8.90 zł, więc myślę że cena bardzo przystępna.


OD PRODUCENTA:
Profesjonalny podkład kryjący INGRID HD BEAUTY INNOVATION o właściwościach wygładzających, nawilżających i łagodzących podrażnienia. Zawiera ekstrakt z owocu granatu, dzięki czemu intensywnie odżywia, aktywuje procesy regeneracji oraz poprawia elastyczność i jędrność skóry. Witamina E skutecznie opóźnia procesy starzenia oraz neutralizuje szkodliwe działanie wolnych rodników. Polisacharyd wyróżnia się wyjątkowo silnym i długotrwałym działaniem nawilżającym. Podkład zawiera filtry UV, które skutecznie chronią skórę przed negatywnym działaniem promieni słonecznych. Lekka formuła podkładu łatwo i równomiernie rozprowadza się, idealnie wtapia się w cerę, nie zatyka porów i pozwala skórze swobodnie oddychać.



PALETA KOLORÓW:
                                            nr 40- porcelanowy,  nr 41-naturalny,  nr 42- miodowy, nr 43- ciepły beż
   


MOJA OPINIA:
Podkład znajduje się w czarnej tubce, na której widnieją srebrno-różowe napisy oraz piękna róża. Pojemność podkładu to 30 ml., cena ok 8-9 zł. w zależności od danej promocji.

 
Na  opakowaniu producent pisze że podkład polecany jest do skóry suchej. Ja mam skórę mieszaną i radzi sobie bardzo dobrze. Zacznę może od minusów produktu . Pierwszy to taki, że produkt dość szybko zastyga na twarzy, ale spokojnie dałam sobie z tym radę-  nakładam go palcami. Drugi minus  to  bardzo uboga paleta kolorów a w mojej drogerii były dostępne tylko trzy odcienie. Ja zdecydowałam się na nr.42 miodowy i trafiłam dobrze. Plusy-  kolor  fajnie dopasowuje się do cery i bardzo ładnie kryje niedoskonałości. Nie powoduje efektu maski, czego nie lubię. Podkład utrzymuje się dość długo, na pewno kilka godzin bez żadnych poprawek. Skóra zaczyna świecić się po około czterech godzinach, więc używam wtedy bibułki matującej i jest ok.

 
przed nałożeniem
po nałożeniu











Jestem zadowolona z tego produktu i na pewno kupię go ponownie.
Teraz przed świętami chciałabym jednak wypróbować Revlon lub Estee Lauder, tak wiem jestem chyba jedyna która ich nie miała, ale zawsze jakoś szkoda mi kasy. Może doradzicie mi który wybrać??






23 komentarze:

  1. Kochana Alu musiałabyś zobaczyć teraz moją gębulkę - mam uśmiech od ucha do ucha :D A wiesz dlaczego ?:D bo widzę giggaaa zmiany na Twoim blogu - wszystkie zmiany!!:D Wspaniale zrobiony post !!! słonko moje tak trzymaj - jestem z Ciebie dumna :D Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci kochana za miłe słowa, staram się jak mogę :) Buziaki

      Usuń
  2. Brzmi ciekawie, jednak nie widziałam go nigdzie u mnie w mieście ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też dopiero niedawno się pojawił, jest jeszcze wersja matująca i nie wiedziałam którą wybrać ale ten okazał się fajny :)

      Usuń
  3. Nie miałam ani Revlonu, ani Estee, ale przypomniałaś mi, że kończy mi się podkład :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi prawie też, rozglądam się za czymś nowym ;)

      Usuń
  4. Lubię produkty matujące, teraz używam Rimmela.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego produktu. Ja używam Vichy Dermablend Korygujący. Jestem zadowolona. Czasami zmieniam, żeby poszukać coś nowego, może lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz o nim słyszę... ja mam coś podobnego z Maybelline i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szata graficzna podkładu bardzo ładna więc na pewno wpadnie mi w oko. Zaciekawiły mnie te bibułki matujące, chyba muszę kupić, bo mam problem z błyszczeniem twarzy. :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. też nie znam tego podkładu, ale może wypróbuję, bo jak widzę ma wiele zalet :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. o fajny, muszę wypróbować ;)
    Może wspólna obserwacja?;)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Ingrid miałam pomadkę i byłam z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam ale cena jest wręcz śmieszna wiec żal byłoby nie spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam go, ale jak fajnie kryje to kiedyś wypróbuje !!!

    OdpowiedzUsuń
  13. fajnie, że jest tani i dobry :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie, że się sprawdził:) ja rzadko używam podkładów

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe, czy najjaśniejszy kolor byłby dla mnie dobry, bo bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam tego podkładu, tez chciałabym wypróbować ten z Revlonu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny i nie drogi 😊 takie kosmetyki zawsze warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. interesujące! ciekawy blog! obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
  19. Używam innego ale tu cena kusi, może kiedyś wypróbuje . dziękuje za wizytę u mnie, może zajrzysz jeszcze w wolnej chwili Mój blog , dołączam do obserwatorów twojego bloga . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam ten z pompką z Ingrid i używam go już bardzo długo ;))

    OdpowiedzUsuń