TISANE POMADKA DO UST

Dziś postanowiłam przedstawić Wam produkt, bez którego zimą moje usta nie mogą się obejść. Jest to balsam do ust TISANE HERBA STUDIO. Produkt ten kupiłam w aptece za 11 zł., pojemność  4,3g.

OD PRODUCENTA:
BALSAM DO UST TISANE - KOSMETYK NATURALNY
Działanie:
  • Wygładza szorstkie, spierzchnięte usta przywracając aksamitną gładkość
  • Chroni usta przed  wpływem czynników środowiskowych jak słońce, wiatr, deszcz, mróz
  • Odżywia delikatną skórę warg
  • Nawilża i chroni usta przed wysychaniem
  • Regeneruje naskórek uszkodzony wskutek działania czynników atmosferycznych, otarć oraz opryszczki.
Wskazania:
  • Usta spękane, spierzchnięte z powodu czynników atmosferycznych
  • Usta spękane, spierzchnięte z powodu przeziębienia, opryszczki
  • Usta wysuszone
  • Ochrona przed słońcem, mrozem, wiatrem, deszczem

SKŁADNIKI AKTYWNE:
ekstrakty ziołowe, miód, witamina E, olej z oliwek, olej rycynowy, wosk pszczeli.



SKŁAD:
Olea Europaea Fruit Oil, Sucrose Tetrastearate Triacetate, Ricinus Communis Seed Oil, Petrolatum, Hydrogenated Coco-Glycerides, Paraffin, Lanolin, Mel, Echinacea Purpurea & Mellisa Officinalis Leaf & Silybum Marianum Extract, Cera Alba, Lauryl PEG/PPG-18/18 Methicone, Glyceryl Stearate, Propylene Glycol, Ethylhexyl Palmitate, Palmitoyl Oligopeptide, Tocopheryl Acetate, Sorbitan Isostearate, Ethyl Vanillin, Tribehenin Propylparaben, Methylparaben.


MOJA OPINIA:
Uwielbiam tą pomadkę:) Zastanawiałam się nad jej zakupem, ale nie żałuję. Po pierwszym zastosowaniu balsamu na moje popękane usta od razu poczułam ulgę. Balsam bardzo nawilżył usta i ukoił je. Produkt stosuję co dzień i nie wyobrażam sobie bez niego wyjścia na zewnątrz w chłodne dni. Zgadzam się w 100 % z zapewnieniami producenta. Pomadka świetnie nawilża, wygładza usta, zapewnia im ochronę przed wpływem mrozu, delikatnie nabłyszcza  i do tego bardzo przyjemnie pachnie. Wyczuwam  delikatną nutę wanilii i miodu. Naprawdę produkt godny polecenia tym którzy mają problemy ze spierzchniętymi ustami zimą. Jest to mój ulubieniec i nie zamienię go na nic innego.







15 komentarzy:

  1. Ja też ją mam i również ją uwielbiam :) w sam raz na takie zimne dni :D

    Zapraszam do mnie na gwiazdkową akcję blogerską :)
    http://testacja.blogspot.com/2014/11/ho-ho-ho-gwiazdka-blogerska-z-testacja.html
    PS> oczywiście obserwuję:)
    testacja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. jak skończę moje zapasy balsamów i pomadek to chętnie się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo o niej słyszałam, ale sama jeszcze się nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie mam nic takiego; a przydałoby się! Trzeba pomyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam tisane, ani w słoiczku ani w sztyfcie, ale chyba muszę wypróbować :) na razie moim faworytem jest nuxe reve de miel ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie sie srednio sprawdziła, słoiczek lepszy

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś balsam tisane w słoiczku, ale nie przypadł mi do gustu... Czas się chyba jednak przełamać i spróbować raz jeszcze z pomadkową wersją ;-D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przydałaby mi się taka pomadka :)

    Niebieski jest moim hitem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam wersję w słoiczku :) Sztyftu jeszcze nie miałam ale może czas to nadrobić? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś miałam,ale w słoiczku,ale gdy odkryłam balsam Blistex to już go nie zamienię na nic innego

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli natrafię na taką pomadkę to ją kupię. Dzięki za jej opis :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ta szminka na pewno mi się przyda! lecę do apteki :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. o wiele bardziej higieniczna wersja niż ta w słoiczku. Muszę się rozejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam jej działanie, ale nie znoszę twardości sztyftu - strasznie szarpie spierzchnięte usta, ciężko ją podgrzać, żeby trochę zmiękła :(

    OdpowiedzUsuń