RIMMEL LASTING FINISH

Cześć dziewczyny!! Od dawna nie było mnie na blogu, ale już wracam. Dziś chciałabym napisać kilka słów o produkcie, który używałam przez ostatnie tygodnie- jest to podkład Rimmel Lasting Finish. Mój ulubiony podkład Revlon niestety skończył mi się, więc tym razem postanowiłam spróbować czegoś nowego. Czy było warto??

PRODUCENT:
Podkład udoskonalający cerę. Naturalnie kryje oraz daje uczucie nawodnionej i nawilżonej skóry. Lekka formuła natychmiast stapia się ze skórą ujednolicając ja i minimalizując widoczność porów. Odporny na pot, wysokie temperatury, wilgoć i ścieranie aż do 25 godzin. Naturalne krycie, które Cię nie zawiedzie.
                                       Podkład ma pojemność 30ml. Mój kolor to Soft Beige.
 
MOJA OPINIA:
Podkład jest bardzo delikatny i naturalny.  Bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy, stapia się ze skórą i delikatnie ją nawilża. Produkt jest na twarzy prawie nie widoczny, nie tworzy efektu maski. Skóra jest delikatnie rozświetlona i wygląda ładnie i zdrowo. Podkład nie zapycha i nie uwydatnia porów. Konsystencja podkładu jest dość rzadka, wystarczy odrobina by nanieść go na twarz. Niestety jak dla mnie produkt posiada kilka wad. Nie daje mocnego krycia a na tym mi zależy, ponieważ mam kilka przebarwień które chciałabym zakryć. Po za tym moja skóra już po dwóch godzinach po nałożeniu, zaczyna się mocno błyszczeć w strefie T ( mimo użycia sypkiego pudru). Myślę że jest to podkład godny polecenia dla osób, które nie potrzebują dużego krycia i mają cerę suchą. Mimo to polubiłam ten produkt i w okresie wiosennym na pewno do niego wrócę.