ZIAJA - DEMAKIJAŻ

Dziś kilka słów o produkcie firmy Ziaja, jest to mleczko do demakijażu twarzy. Chciałam wypróbować coś innego, ponieważ przez ostatnie miesiące używam bezustannie płynu micelarnego  Be Beauty. Produkt kosztował ok. 10 zł.


OD PRODUCENTA:

- Delikatnie oczyszcza oraz skutecznie usuwa makijaż.
- Aktywnie nawilża i zmiękcza naskórek.
- Zapobiega powstawaniu podrażnień.
- Przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.

  
WSKAZANIA:
Polecane do cery normalnej, tłustej i mieszanej.

SKŁAD:
SUBSTANCJE AKTYWNE:
-wyciąg z miąższu ogórka
- prowitamina B5
-witaminy A,E
SPOSÓB UŻYCIA:
Preparat nanieść na skórę przy użyciu płatków kosmetycznych. Delikatnie wykonać oczyszczanie twarzy i demakijaż oczu.




MOJA OPINIA:
Mleczko zamknięte jest w plastikowej buteleczce o pojemności 200ml. Produkt jest koloru białego, zapach ma przyjemny( czuć delikatny zapach ogórka) Zacznę może od minusów bo jest ich więcej. Mleczko nie radzi sobie ze zmyciem makijażu , zwłaszcza oczu. Muszę użyć kilkakrotnie produktu, by dokładnie oczyścić twarz. Totalnie nie radzi sobie z tuszem do rzęs, mam wrażenie że tylko tłuści oczy i nic po za tym. Producent pisze że produkt przeznaczony jest do cery tłustej i mieszanej. Nie wiem, ale mleczko pozostawia tak tłustą warstwę na mojej skórze, że muszę dodatkowo zmyć to innym płynem ponieważ źle się z tym czuję. Myślę że lepiej sprawdziło by się u osób z cerą suchą. Nie jestem zadowolona z tego produktu. Jedyny plus to ładny zapach, dostępność i wydajność. Ja na pewno już go nie kupię.

Tusz Bell Glam & Sexy

Mascarę Bell Glam& Sexy kupiłam będąc na zakupach w Biedronce. Za tusz zapłaciłam ok. 10 zł.
 Gdy wróciłam do domu zaraz zabrałam się za testowanie nowego produktu.


OPIS PRODUKTU:
 Tusz do rzęs ekstremalnie pogrubiający firmy Bell. Kolor ekstremalnie czarny.
 
SKŁAD:
 Aqua, Acrylates Copolymer, Cl 77499, Stearic Acid, Talc, Copernicia Cerifera Cera, Glyceryl, Stearate, Oryza Sativa Cera, Hydrogenated Olive Oil, Glycerin, PVP, Triethanolamine, Beeswax, Mineral Oil, Olea Europea Fruit Oil, Glyceryl Dibehanate, Synthetic Beeswax, Cetearyl Octanoate, Propylene Glicol, Panthenol, PEG-100 Stearate, Cyclopentasiloxane, Cycloheksasiloxane, Tribehenin, Olea Europea Oil Unsaponifiables, Glyceryl Behanate, Synthetic Wax, Parafin, Polyaquaternium-10, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Propylparaben, Phenoxyethanol, Htdroxyethylcellulose, PEG-8, Tocopherol, Asorbyl Palmiate, Ascorbic, Citic Acid, Dimethone.






MOJA OPINIA: 
Jak dla mnie mascara sprawdza się idealnie w każdym calu. Ma piękny, głęboki czarny kolor. Wystarczy pokryć rzęsy jedną warstwą tuszu, by uzyskać zadowalający efekt. Mascara bardzo dobrze rozprowadza się na rzęsach. Nie skleja ich, nie kruszy się i nie pozostawia grudek, nie osypuje się w ciągu dnia. Rzęsy są pięknie wydłużone i pogrubione. Jak dla mnie efekt jest bardzo zadowalający, na razie nie zauważyłam żadnych minusów produktu. Wcześniej nie miałam tuszu  tej firmy i żałuję bo są tanie i dobre.


MISS SPORTY PUMP UP BOOSTER

Miss Sporty miękki eyeliner w kredce używam od około dwóch miesięcy. Produkt kupiłam za nie całe 12zł. i sprawdza się rewelacyjnie. Producent opisuje produkt jako eyeliner, jednak dla mnie jest to cień w kredce lub rozświetlacz w kredce. 

Bardzo lubię nakładać  ten produkt w wewnętrznych kącikach oczu. Stosuję go też do delikatnego rozświetlenia okolic ust, zdarza mi się go delikatnie nałożyć na policzki i też wygląda świetnie. Kredkę nakładam także na powiekę co daje delikatną poświatę. Naprawdę jest dużo zastosowań tego produktu. 


 Mój eyeliner jest koloru 003 LUMINOUS BEIGE - jest to delikatny, szampański odcień. W drogerii były dostępne także w kolorze turkusowym,czarnym i brązowym. Mi ten kolorek najbardziej przypadł do gustu. Jeśli chodzi o trwałość to produkt utrzymuje się prawie cały dzień.


Eyeliner posiada odkręcaną nakrętkę a kredka jest wysuwana i nie trzeba jej temperować co jest bardzo fajne. Produkt starcza na bardzo długo, nie wysycha.

Konsystencja jest kremowa i bardzo łatwo się nakłada. Kredka nie rozmazuje się w ciągu dnia.
Ja jestem mile zaskoczona tym kosmetykiem, przyznam że wcześniej nie używałam produktów tej firmy- chyba czas się przekonać.

ESSENCE Żelowa maskara do brwi Make me brow

Cześć dziewczyny!!!
Dziś przedstawiam Wam kolejną nowość u mnie jest to ESSENCE żelowa maskara do brwi Make me brow 01. Już dawno zastanawiałam się nad kupnem tej maskary. Chciałam zobaczyć jak będzie się sprawdzać sama i w połączeniu z flamastrem Catrice. (poprzedni post) Za maskarę zapłaciłam 10,99zł.


 OD PRODUCENTA:

                                 ESSENCE Żelowa maskara do brwi Make me brow 01

 3w1 - kolor, gęstość i kształt! żel koloryzujący zawiera drobne włókienka, które wypełniają luki w brwiach, pięknie je modelując i nadając im pożądany kształt.


SKŁAD:
 AQUA (WATER), ALCOHOL DENAT., VP/VA COPOLYMER, GLYCERIN, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, BUTYLENE GLYCOL, CAPRYLYL GLYCOL, 1,2-HEXANEDIOL, NYLON-6, DISODIUM EDTA, GALACTOARABINAN, TROPOLONE, SODIUM HYDROXIDE, MICA, SILICA, CI 77491, CI 77492, CI 77499 (IRON OXIDES), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE).


DOSTĘPNE KOLORY:
- 01 blondy brows,
- 02 browny brows

MOJA OPINIA: 
Żelowa mascara do brwi zastąpiła mojego ulubieńca z Wibo, niestety nie sprawdziła się tak dobrze. 
Zacznę może od plusów: mascara posiada cienką szczoteczkę, którą bardzo dobrze nakłada się produkt na brwi. Nie skleja włosków i nie błyszczy się, daje naturalny efekt. Niestety wybrałam chyba nieodpowiedni dla mnie odcień, który nie podoba mi się po nałożeniu na brwi. Mimo użycia mascary potrzebuję także innego produktu do uzupełnienia brakujących włosków. Myślę że jest to produkt dla osób które mają gęste brwi i  potrzebują tylko delikatnie je ujarzmić. Niestety mascara ma tylko dwa odcienie, jaśniejszy który ja posiadam na pewno sprawdzi się u blondynek.  Ja nie jestem za bardzo zadowolona z tej mascary. O wiele lepiej sprawdził się u mnie produkt Wibo. Na pewno nie kupię jej ponownie.