SOS NA OPARZENIE SŁONECZNE

Dziś chciałabym przedstawić Wam produkt, który pomógł mojemu mężowi na oparzenia słoneczne.
Mowa o zwykłej, chyba wszystkim znanej maści Alantan Plus. Upalna pogoda dopisuje, więc mam nadzieję że komuś pomogę, gdy będzie się borykał z bólem po oparzeniu.


PRODUCENT:
Wskazania do stosowania:
- odparzenia (pieluszkowe zapalenie skóry)
- rany, skaleczenia, wkłucia po wenflonach
- oparzenia (termiczne, słoneczne)
- podrażnienia (np. sutków podczas karmienia piersią)
- stany zapalne błon śluzowych (np. po porodzie)
- przewlekłe stany zapalne skóry (wyprysk alergiczny, atopowe zapalenie skóry, łuszczyca, łojotokowe zapalenie skóry)  
- Alantan Plus jest wskazany i skuteczny w terapii skojarzonej z kortykosteroidami.




Sposób stosowania:
Miejsca chorobowo zmienione należy smarować, o ile lekarz nie zaleci inaczej, zwykle raz lub kilka razy na dobę.Pielęgnacja niemowląt: stosować na miejsca narażone na odparzenia. Przed nałożeniem maści skórę należy umyć i osuszyć.





SKŁAD: 




 

MOJA OPINIA:
Mój mąż kilka dni temu, kiedy temperatura sięgała 30 stopni zasnął na leżaku. Gdy się obudził był lekko zdziwiony co stało się z jego skórą. Drzemka trwała zaledwie 20 minut a skutki były tragiczne. Niektóre partie jego ciała zwłaszcza brzuch były tak silnie poparzone, że nie mógł wytrzymać z bólu. Kolor bordowy na skórze to chyba mało powiedziane. Nie mógł dotykać brzucha a założenie spodni czy koszulki graniczyło z cudem. Udałam się natychmiast do apteki. Do wyboru miałam kilka specyfików za cenę ok. 30 zł. każdy. W tedy przypomniałam sobie o starej, dobrej maści Alantan i to właśnie ją kupiłam. Cena produktu to około 8 złotych. Mąż posmarował oparzenia dosłownie trzy razy. I jak ręką odjął. Skóra zyskała całkiem inny kolor a przede wszystkim ból zniknął. Po jednym dniu oparzenia nie było. Co prawda skóra była nadal czerwona, ale nie bolało. Dodatkowo produkt mocno nawilżył skórę. Tylko radzę uważać nakładając ubrania po posmarowaniu, ponieważ maść jest tłusta. Dla tych którzy będą borykać się ze skutkami nadmiernego opalania, polecam wypróbować maść. Naprawdę warto zwłaszcza za taką cenę.




14 komentarzy:

  1. Ja się w ogóle nie opalam, więc nigdy nie miałam takich problemów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zawsze się "spalam" a nie opalam, mam bardzo jasną karnację, więc nie jest mi łatwo opalić się ładnie, na brązowo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę kupić ten produkt :)

    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. 20 minut i takie oparzenia? Masakra. Dobrze, że maść pomaga w takich sytuacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze wiedzieć, bo nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze wiedzieć, bo nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. O kurcze mi by sie to przydało gdy się w kuchni oparze bo pracując w gastronomi o to trudno wcale nie jest a wrecz codziennie :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej osobiście uważam by się nie "spalić", ale w rodzinie przyda się :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzieś ,kiedyś ta maść się u mnie przewinęła na oparzenia, ale nie słoneczne , bo się nie opalam

    OdpowiedzUsuń
  10. Maść z witaminą A też jest dobra na takie przypadki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też uważam że to dobra maść:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Produkt, który zdecydowanie warto mieć. Ja jednak preferuje pianke na oparzenia skory, delikatniejsza w stosowaniu.

    OdpowiedzUsuń