VELVET STORY - BELL

 Ostatnio dużo dobrego słyszałam o słynnych szminkach Bell, które pojawiły się w Biedronce. Oczywiście od razu udałam się do sklepu i co?? niestety szminki prawie wybrane, zostały tylko ciemno czerwone. Ja bardzo chciałam kupić pomadkę w odcieniu nude, by móc nakładać ją na co dzień. W końcu  udało się dostać pomadkę, ale dopiero w trzecim markecie. Kolor na który tak polowałam to śliczny nude o numerku 03.





PRODUCENT: 
 Kolekcja pomadek o aksamitnie kremowej konsystencji, w stylowych, intensywnych kolorach. W serii Velvet Story znajdziesz eleganckie odcienie nude, wyraziste odcienie różu i czerwieni oraz odważny kolor czerwonego wina. Dzięki zawartości emolientów, pomadka nawilża, wygładza usta i nadaje im elastyczności. Dodatek specjalnego polimeru przedłuża trwałość pomadki i sprawia, że nie wypływa ona poza kontur ust.




MOJA OPINIA: 
Szminka ma śliczny słodki zapach. Bardzo dobrze się nakłada. Mimo tego że  jest matowa, po nałożeniu usta są delikatnie nawilżone. Pigmentacja szminki jest świetna, wystarczy delikatnie przejechać po ustach by cieszyć się pięknym kolorem. Pomadka ma plastikowe opakowanie, której jest zamykane na klik. Dzięki temu mamy pewność że szminka nie otworzy się w torebce.  Numer 03 który wybrałam to szary delikatny nudziak. Odcień  nie różni się mocno od koloru moich ust, ale jest na nich widoczny. Jeśli chodzi o trwałość, to u mnie z każdym produktem jest ciężko. Bell Velvet Story utrzymuje się na moich ustach ponad godzinkę, oczywiście gdy nic nie jem i nie piję. Najbardziej fajne jest to, że w efekcie nie otrzymujemy tępego matu, tylko delikatnie satynowe usta. Myślę że warto ją wypróbować zwłaszcza za cenę  8,99 zł.



KĄPIEL AGAFII STAROAŁTAJSKA MASKA DO WŁOSÓW

Staroałtajska maska - balsam do włosów- Kąpiel Agafii to produkt który pokochałam od pierwszego użycia. Maska ma pojemność 300 ml. Kosztowała ok. 13 zł. Chcecie poznać jej zalety zapraszam do zapoznania się z moją opinią. Na początek jak zawsze kilka słów od producenta.



PRODUCENT:

Staroałtajska maska intensywnie przywraca siłę i piękno włosom. Naturalne składniki skutecznie pielęgnują, a wyciąg z papryki wzmacnia działanie substancji odżywczych, sprzyja wzrostowi włosów. Posiada właściwości odżywcze, zmiękcza włosy i ułatwia ich rozczesywanie.
- Olej rokitnika ałtajskiego -bogaty w witaminy intensywnie odżywia włosy. Korzeń aralii mandżurskiej zawiera flawonoidy, wzmacnia korzenie włosów.
- Sok z liści aloesu- bogaty jest w aminokwasy i polisacharydy, doskonale nawilża włosy
- Nalewka z papryki wzmacnia krążenie krwi i odżywianie skóry głowy.
- Ałtajskie mumio i olej rycynowy- bogate są w aktywne biologicznie substancje, stymulują wzrost włosów.
- Organiczny ekstrakt prawoślazu- zawiera substancje nawilżające, chroni włosy przed negatywnym oddziaływaniem środowiska. 
- Kwiaty jeżówki purpurowej -zawierają saponiny, zmiękczają i regenerują włosy.



 SKŁAD:
 Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Quaternium-91, Cetrimonium Methosulfate, Hydrolyzed Wheat Protein, Arctium Lappa Root Oil (burdock), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (Altai sea buckthorn oil), Aralia Mandshurica Root Extract (root extract aralia), Aloe Barbadensis Leaf Juice (juice of agave), Bitumen (Altai mummy), Capsicum Frutescens Fruit Extract (tincture of red pepper), Ricinus Communis (Castor) Seed Oil (castor oil), Organic Althaea Officinalis Root Extract (organic marshmallow extract), Echinacea Purpurea Extract (extract of Echinacea flowers purpunoy), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Caramel, Citric Acid.


SPOSÓB UŻYCIA: 
 Nanieść maskę na czyste wilgotne włosy i masującymi ruchami rozprowadzić równomiernie na całej długości. Zostawić na 3-5 minut, zmyć czystą wodą.




MOJA OPINIA:
 Maska zamknięta jest w zakręcanym słoikuProdukt ma bardzo gęstą konsystencję co ułatwia nakładanie na włosy, przede wszystkim nie ścieka z nich. Zapach maseczki jest przyjemny, wyczuwalny po wysuszeniu włosów. Efekt jaki ten balsam pozostawia na włosach jest świetny. Włosy są lśniące, miękkie, wygładzone, wyglądają  zdrowo.  Maska jest bardzo wydajna. Jedyny minus jaki zauważyłam to troszkę obciąża moje włosy. Ja mam problem z nadmiernym przetłuszczaniem. Próbowałam nakładać produkt na całe włosy i od połowy. Drugi sposób jest znacznie lepszy i przy nim pozostanę. Mimo tego że co dzień muszę myć głowę będę nadal jej używać. Moje włosy są teraz w znacznie lepszej kondycji. Na pewno skuszę się na kolejne opakowanie. Jestem ciekawa czy miałyście już tą maskę i jak się sprawdziła u Was??




KĄPIEL AGAFII SZAMPON AKTYWATOR WZROSTU WŁOSÓW

Od dawna chciałam wypróbować rosyjskie kosmetyki. W końcu udało mi się zamówić produkty, które bardzo chciałam przetestować. Pierwszy z nich to szampon aktywator wzrostu włosów Kąpiel Agafii.
Jak się sprawdził??





PRODUCENT:
Szampon – aktywator stworzony na bazie specjalnie podebranych ziół dla pielęgnacji osłabionych włosów. Delikatnie oczyszcza, obficie odżywia i nawilża cebulki włosowe, stymulując wzrost włosów.
Sosna karłowa bogata w aminokwasy i witaminę C zachowuje młodość i gęstość włosów.
Organiczny ekstrakt mydlnicy lekarskiej delikatnie oczyszcza, a kurylska herbata (pięciornik) sprawia, że włosy stają się miękkie i posłuszne.
Korzeń łopianu zawiera proteiny, witaminy A, B, E i P wzmacniające korzenie włosów.
Olej z dzikiego pieprzu zwiększa moc mieszków włosowych, a organiczny ekstrakt dziurawca zapobiega łamliwości włosów.
Olej rokitnika ałtajskiego – bogate źródło witamin, intensywnie odżywia skórę głowy.




 SKŁAD:
  Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Pinus Pumila Extract (extract of Siberian dwarf pine), Coco-Glucoside (and) Glyceryl Oleate, Sorbitane Caprylate, Potentilla Supina Extract (extract shrubby cinquefoil), Arctium Lappa Root Extract (burdock root extract), Organic Saponaria Officinalis Root Extract (organic extract soapwort), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (Altai sea buckthorn), Organic Hypericum Perforatum Extract (organic Hypericum), Acanthopanax Senticosus (Eleuthero) Root Oil (oil of wild pepper), Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Caramel.





 MOJA OPINIA:

Szampon zamknięty jest w saszetce o pojemności 100ml. Opakowanie posiada zakrętkę, także nic nam się nie wyleje. Cena jaką zapłaciłam za produkt to 5.50 zł. Szampon ma dość rzadką konsystencję i ładnie pachnie. Dobrze oczyszcza skórę głowy, włosy są po nim miękkie i lekkie. Już po pierwszym użyciu widać efekty szamponu. Włosy są puszyste i wyglądają zdrowiej. Jeśli chodzi op wzrost włosów to jak na razie  nic nie zauważyłam. Myślę że trzeba stosować go dłuższy czas by się przekonać czy działa na wzrost. Dodatkowym atutem jest to że produkt ma naturalny skład. Szampon nie obciążył i nie przesuszył moich włosów.  Szkoda że opakowanie nie jest większe, wtedy szampon starczyłby na dłużej. Jestem zadowolona z mojego pierwszego produktu Agafii i już nie mogę się doczekać aż zużyję kolejne produkty. 


 

DALAN D'OLIVE KREM OLIWKOWY

Krem oliwkowy Dalan d' Olive stał się moim ulubieńcem ostatnich tygodni. Produkt kupiłam w aptece za ok 5 zł. Krem przeznaczony jest do suchej skóry. Ja używam go głównie do rąk.




PRODUCENT:

 Stworzony przez firmę Dalan specjalizującą się od 70 lat w produkcji wysokiej jakości kosmetyków na bazie 100% śródziemnomorskiej oliwy z oliwek z rejonu Morza Egejskiego.
Bardzo szybko się wchłania, natychmiast przywraca skórze zdrowy, idealny wygląd, maksymalnie nawilża. Miękkość i elastyczność dzięki wysokiej zawartości witaminy E zawartej w prawdziwej oliwie z oliwek śródziemnomorskich.
Zawarte w nim przeciwutleniacze pomagają odbudować w skórze naturalny system ochronny przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych przyśpieszających procesy starzenia.



SKŁAD: 
Aqua, Petrolatum, Glycerin, Isopropyl Myristate, Hydrogenated Castor Oil, Glyceryl Isostearate, Polyglyceryl-3-Oleate, Ozokerite, Parfum, Magnesium Sulfate, Olea Europaea Fruit Oil, Polyaminopropyl Biguanide, Methylisothiazolinone.

MOJA OPINIA:
Krem zamknięty jest w małej, poręcznej tubce o pojemności 20 ml. Produkt ma gęstą konsystencję, bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. Szybko się wchłania, pozostawiając miękką, delikatną powłokę na skórze. Krem stosowałam głównie do rąk, ze względu na dość mocny mydlany zapach.   Myślę że zastosowany do ust lub twarzy mógłby mi przeszkadzać ponieważ jest bardzo intensywny i długo wyczuwalny. Gdy moje dłonie były bardzo przesuszone, kilkukrotne nałożenie kremu złagodziło problem. Minusem jest to że jest krem jest dość trudno dostępny, nie w każdej aptece można go kupić. Myślę że warto go wypróbować.


 

VOLUME MILLION LASHES SO COUTURE

Od zawsze marzyłam by stać się posiadaczką tuszu Loreal Million Lashes. W końcu postanowiłam go kupić, wybrałam Volume Million Lashes so couture. Cena tuszu to ok. 40 zł. Czy stał się moim ulubieńcem??




PRODUCENT:
Ultraprecyzyjna szczoteczka Couture definiuje i otula tuszem każdą rzęsę. Bogata formuła o zniewalającym zapachu, zawiera płynny jedwab i czarne pigmenty aby nadać rzęsom intensywną objętość bez grudek. Rzęsy jak zwielokrotnione.



Szczoteczka Couture o wyjątkowo drobnych i miękkich włóknach, łączy w sobie delikatność i precyzję, aby dotrzeć do każdej rzęsy zapewniając równomierne rozdzielenie i elegancki efekt.
L'Oréal Paris opracował specjalną formułę, która pozwala pokryć rzęsy intensywnie czarną zasłoną. Wysokiej jakości materiał – formuła „płynnego jedwabiu” – delikatnie pokrywa każdą rzęsę, by nadać objętość i intensywność barwy, podkreślając oczy jedwabistą czernią.
Twoje oczy zyskają elegancką oprawę i szykowny rys w najdrobniejszym szczególe dzięki innowacyjnej formule Volume Million Lashes So Couture o zniewalającym zapachu.



MOJA OPINIA: 
Może zacznę od plusów produktu. Tusz ma bardzo ładny, głęboki czarny kolor. Szczoteczka jest delikatna, miękka, można łatwo malować górne jak i dolne rzęsy. Produkt nie kruszy się i nie osypuje w ciągu dnia. Tusz jest faktycznie dość mocno widoczny na rzęsach, ale niestety je skleja. Od pierwszego użycia moje rzęsy niestety mają grudki i są sklejone. Nie wygląda to ładnie. Po pomalowaniu muszę koniecznie rozczesać je szczoteczką bo nie wygląda to ładnie. Po kilku zastosowaniach zauważyłam że moje rzęsy przy demakijażu wypadają. Nie wiem czy to wina tego tusz :(    Produkt oczywiście zużyję do końca, ale niestety rozczarowałam się i już po niego nie sięgnę.