RIMMEL LASTING FINISH

Cześć dziewczyny!! Od dawna nie było mnie na blogu, ale już wracam. Dziś chciałabym napisać kilka słów o produkcie, który używałam przez ostatnie tygodnie- jest to podkład Rimmel Lasting Finish. Mój ulubiony podkład Revlon niestety skończył mi się, więc tym razem postanowiłam spróbować czegoś nowego. Czy było warto??

PRODUCENT:
Podkład udoskonalający cerę. Naturalnie kryje oraz daje uczucie nawodnionej i nawilżonej skóry. Lekka formuła natychmiast stapia się ze skórą ujednolicając ja i minimalizując widoczność porów. Odporny na pot, wysokie temperatury, wilgoć i ścieranie aż do 25 godzin. Naturalne krycie, które Cię nie zawiedzie.
                                       Podkład ma pojemność 30ml. Mój kolor to Soft Beige.
 
MOJA OPINIA:
Podkład jest bardzo delikatny i naturalny.  Bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy, stapia się ze skórą i delikatnie ją nawilża. Produkt jest na twarzy prawie nie widoczny, nie tworzy efektu maski. Skóra jest delikatnie rozświetlona i wygląda ładnie i zdrowo. Podkład nie zapycha i nie uwydatnia porów. Konsystencja podkładu jest dość rzadka, wystarczy odrobina by nanieść go na twarz. Niestety jak dla mnie produkt posiada kilka wad. Nie daje mocnego krycia a na tym mi zależy, ponieważ mam kilka przebarwień które chciałabym zakryć. Po za tym moja skóra już po dwóch godzinach po nałożeniu, zaczyna się mocno błyszczeć w strefie T ( mimo użycia sypkiego pudru). Myślę że jest to podkład godny polecenia dla osób, które nie potrzebują dużego krycia i mają cerę suchą. Mimo to polubiłam ten produkt i w okresie wiosennym na pewno do niego wrócę.

8 komentarzy:

  1. Dobrze mieć taką lżejszą wersje w kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie go zdenkowałam. W sumie to mam bardzo podobne zdanie do Twojego. Mnie co prawda odpowiadało nie do końca mocne krycie, nie posiadam przebarwień ale tak jak ty świeciłam się po kilku godzinach (może nie mocno ale zawsze) i tu mogliby trochę zmienić formułę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś próbkę, ale ciężko mi go ocenić po tak małej ilości

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie trochę się błyszczy cera po jakimś czasie, ale ja go ogólnie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam go, ale sądzę, że moje lekkie niedoskonałości pokryłby bez większych problemów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam go i lubię. Używam na niego pudru w kamieniu, żeby się nie świecić. :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń