AVA KREM DO TWARZY ROZJAŚNIAJĄCY PRZEBARWIENIA

Czy borykacie się z przebarwieniami skóry?? Ja tak, dlatego wciąż szukam idealnego kremu. Postanowiłam wypróbować specyfik firmy Ava, który ma za zadanie rozjaśnić przebarwienia oraz piegi. Po przeczytaniu zachęcającego opisu na opakowaniu, musiałam go kupić. Czy dał radę?? Krem kupiłam w Rossmannie, cena ok 30 zł.











PRODUCENT:
Krem na dzień, doskonały pod makijaż.
Zmniejsza  intensywność przebarwień, wyrównuje pigmentację, rozjaśnia i poprawia koloryt skóry. Matuje ją, wygładza, nawilża, chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Zawiera filtr SPF 15.
Zawiera kompleks rozjaśniający – Lumisphere® , którego działanie zostało wzmocnione  poprzez dodatek ekstraktów roślinnych – wyciągów z ogórka, morwy oraz olejku z pestek winogron oraz stabilnej postaci witaminy C











MOJA OPINIA:
Krem zamknięty jest w kartonowym pudełku, na którym widnieją wszelkie informacje na temat jego zastosowania. W środku znajduje się mały, szklany słoiczek. Krem ma kolor lekko beżowy, konsystencja jego jest treściwa, dość gęsta. Zapach może nie należy do najładniejszych, ale nie jest też zły. Najważniejsze jest dla mnie działanie, producent obiecuje bardzo dużo. Więc tak - krem w miarę dobrze się wchłania, jednak pozostawia delikatnie tłustą warstwę na skórze - czego nie lubię. Wydawałoby się że jeśli jest tłusty to nawilża skórę. Niestety moim zdaniem nie nawilża ani trochę. Po jego użyciu nadal mam widoczne suche skórki. Zauważyłam też że krem delikatnie mnie zapycha i niestety pojawiają się niedoskonałości w postaci zaskórników i pojedynczych krostek. Krem nakładam co dzień rano  pod makijaż. Zauważyłam, że podkład nałożony na krem zaczyna się rolować. Jestem pewna że jest to wina kremu.  Jeśli chodzi o same przebarwienia to  krem nie robi nic. Przebarwienia jak były tak są.  Nie zauważyłam nawet delikatnej poprawy. Więc jak dla mnie jest to bubel. Kolejny krem na przebarwienia, który nie robi nic. Ja na pewno już do niego nie wrócę. Jeśli macie sprawdzony krem, lub sposób jak pozbyć się przebarwień skóry, chętnie skorzystam z Waszych rad.





EYELINER AA

Czy posiadacie swój ulubiony eyeliner? A może nie jesteście zwolenniczkami kresek na powiekach??
Ja bardzo lubię malować kreski i lubię próbować nowych produktów. Najważniejsze jest dla mnie, by eyeliner był trwały. Tym razem kupiłam produkt AA, jesteście ciekawe czy się sprawdził??







PRODUCENT:
Długotrwały płynny eyeliner o bezzapachowej konsystencji, która ułatwia rysowanie kredek na powiece. Dostępny w 5 odcieniach kolorystycznych. Składnik aktywny: biotyna.









MOJA OPINIA:
Eyeliner ma ładny, głęboki, czarny kolor. Produkt posiada cienki pędzelek, którym możemy wyczarować ładne kreski na powiekach. Przyznam że na początku nie umiałam go użyć. Pędzelek płatał figle, nie raz zrobił mi czarną smugę na powiece i makijaż był do poprawki. Z czasem jednak nauczyłam się w miarę dobrze nim pracować. Produkt utrzymuje się praktycznie cały dzień na powiece. Gdy zastygnie jest nie do ruszenia, nie rozmazuje się i nie osypuje. Zdarza mi się nieraz, że po kilku godzinach końcówka kreski się zetrze. Nie wiem czym to jest spowodowane, może to moja wina - może dzieje się to przy pocieraniu oka. W każdym razie trwałość jest bardzo dobra. Jedyny mankament to zmywanie tego produktu. Muszę się dużo natrzeć by zmyć go z oczu. Schodzi on płatkami jakby był zaschniętym żelem. Kawałki eyelinera mam na połowie twarzy a przy tym wypada mi dużo rzęs. Próbowałam zmieniać produkty do demakijażu jak i zmywać go ciepłą wodą, niestety efekt ten sam. Tak jak noszenie go w dzień jest przyjemnością tak zmywanie jest zmorą. Mam podzielone zdanie, ale raczej już nie wrócę do tego produktu. Może na promocji warto wypróbować, jednak uważam że cena ok.35 zł. nie jest adekwatna do jakości produktu.