IWOSTIN SOLECRIN

Aby zapobiec po słonecznym przebarwieniom, zaopatrzyłam się w krem z wysokim filtrem. W tym roku zainwestowałam w krem firmy IWOSTIN SOLECRIN 50+. Krem kupiłam w aptece, cena 40zł., pojemność 50ml.




 PRODUCENT:

  • Zapewnia bardzo wysoką ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB (kompleks filtrów organicznych z filtrem mineralnym)
  • Chroni DNA komórek skóry przed uszkodzeniami i wzmacnia naturalny system ochrony przeciwsłonecznej 
  • Chroni przed działaniem wolnych rodników odpowiedzialnych za fotostarzenie skóry (witamina E)
  • Zmniejsza ryzyko wystąpienia fotodermatoz, m.in. wyprysku słonecznego, odczynów fotoalergicznych
  • Jest odporny na wodę i pot 



WSKAZANIA:
 Bardzo wysoka ochrona przeciwsłoneczna skóry wrażliwej i alergicznej, z zaburzeniami pigmentacji (bielactwo, przebarwienia skóry), bliznami i znamionami.








SPOSÓB UŻYCIA:
Nakładać równomiernie na skórę co najmniej 15 minut przed ekspozycją na słońce. Należy powtarzać aplikację w przypadku starcia preparatu z powierzchni skóry. Należy unikać bezpośredniej ekspozycji na słońce w czasie największego nasłonecznienia. Chroń niemowlęta i dzieci przed słońcem.




 SKŁAD:



 

MOJA OPINIA: 
Krem zamknięty jest w tubce o pojemności 50ml. Produkt przeznaczony jest dla skóry wrażliwej, normalnej i mieszanej. Krem jest dość gęsty, dobrze się rozprowadza. Po kilku minutach całkowicie wchłania się w skórę. Nie pozostawia tłustej warstwy. Zapach produktu jest przyjemny, delikatny, jednak na mojej skórze szybko się ulatnia. Dodatkowym atutem jest to, że krem jest wodoodporny. 
Jedyny minus jaki zauważyłam stosując krem Iwostin jest bielenie. Należy go bardzo dokładnie rozprowadzić i sprawdzić czy wszędzie dobrze się wchłonął. Zdarzyło mi się wyjść z zaschniętym kremem przy brwiach lub włosach. Dlatego teraz dokładnie sprawdzam twarz po nałożeniu preparatu. Produkt nie uczulił i nie podrażnił mojej skóry. Nie widzę także by zapychał moja cerę. Mimo iż nie wystawiam twarzy bezpośrednio na słońce, mam nadzieję że krem pomoże ochronić skórę przed przebarwieniami. Produkt jest dość wydajny, ja stosuję go głównie na twarz i jak na razie zużycie jest minimalne. Myślę że jest to krem warty wypróbowania, tylko trzeba uważać by dobrze wchłonął się w skórę.


10 komentarzy:

  1. mam ten filt, ale do cery tlustej - zachowuje sie identycznie :) mi akurat to bielenie niezbyt przeszkadza, bo znika po chwili ale trzeba uwazac zeby dobrze go rozprowadzic ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio kupiłam tej firmy, ale z SPF 20 na co dzień, ale ten wydaje się też fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jeszcze nie miałam nic z tak wysokim filtrem :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę kupić nowy filtr, bo niedawno wykończyłam jeden. Wystarczy mi chyba jednak SPF 30 :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba muszę się nim zainteresować, bo te kremy z filtrem, których do tej pory próbowałam, powodowały u mnie uczulenie...
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To bielenie skóry trochę mnie napawa obawą

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm bieli :P a nie szkodzi ha ha pod podkład może być ;D??

    OdpowiedzUsuń
  8. Jako, ze mam malutkie dziecko to na twarz i znamiona stosuje Martynki krem z filtrem, ale chetnie sprobuje tego.
    Zapraszam do siebie na bloga po reaktywacji. www.MALINOWAbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. też muszę się za jakimś rozejrzeć, u mnie 50 spf to niestety minimum, przynajmniej na pierwszy miesiąc wakacji. To bielenie o którym piszesz, to pół biedy - dla mnie juz lepsze to niż tłusta warstwa na skórze, bo z tym miałam zawsze duży problem w kremach z wysokim filtrem

    OdpowiedzUsuń