KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC BEBEAUTY

Jakiś czas temu zachwycałam się nowymi żelem pod prysznic z Biedronki. Zachwyciła mnie przede wszystkim szata graficzna produktów. Postanowiłam kupić kolejny żel z tej serii, lecz tym razem zapach aloes i limonka. Czy jest tak samo dobry jak jego poprzednik Wild Purple ??


PRODUCENT:
 Rozkoszuj się chwilą prawdziwej przyjemności z kremowym żelem pod prysznic. Aksamitny żel delikatnie myje i pielęgnuje ciało, a jego puszysta piana otula skórę, pozostawiając na niej niezwykły, orzeźwiający zapach. Formuła żelu została wzbogacona o ekstrakt z aloesu, który wykazuje działanie nawilżające i regenerujące. Twoja skóra stanie się gładsza, bardziej elastyczna oraz odpowiednio nawilżona. Pozwól sobie na wyjątkową świeżość i wyjątkową pielęgnację swojego ciała dzień po dniu.

SKŁAD: 




MOJA OPINIA:
Żel zamknięty jest w plastikowym opakowaniu o pojemności 400ml. Szata graficzna opakowania jest bardzo ładna, od razu przykuwa uwagę. Cena produktu jest bardzo przystępna, ponieważ żel kosztuje ok 5 zł. Konsystencja produktu jest kremowa, świetnie się pieni. Zapach produktu jest delikatnie limonkowy, niestety mi średnio przypadł do gustu. Zdecydowanie wolałam wersję owocową. Nie wiem dlaczego, ale zauważyłam że moja skóra po zastosowaniu żelu jest sucha i delikatnie swędzi. Muszę koniecznie nakładać jakiś balsam, ponieważ uczucie ściągnięcia jest nieprzyjemne. Żel jest bardzo wydajny. Do wersji z limonką już  nie wrócę, ale na pewno kupię zapach owocowy który mnie bardziej zachwycił.  Myślę że żel warto spróbować, zwłaszcza za taką cenę.



ALPECIN C1 SZAMPON Z KOFEINĄ

Od dawna szukam produktu który wzmocni moje włosy i sprawi że przestaną wypadać. Tym razem postanowiłam kupić szampon Alpecin z kofeiną. Producent zapewnia szybki porost oraz wzmocnienie włosów. Czy tak się stało??


PRODUCENT:

Szampon kofeinowy Alpecin C1

Szampon stymulujący wzrost włosów bezpośrednio w cebulkach

Kofeina z z szamponu Alpecin Caffeine wnika nawet po spłukaniu szamponu. Substancja czynna szybko (120 s) przemieszcza się po trzonach włosów, trafiając bezpośrednio do mieszków włosowych. W razie pozostawienia szamponu na włosach przez dłuższy czas, kofeina wniknie również do skóry głowy.


Dzięki celowemu pominięciu substancji zmiękczających (np. silikonu) struktura włosów ulega poprawie już po kilku myciach głowy, dzięki czemu są one mocniejsze.
Delikatne i osłabione włosy stają się mocniejsze i łatwiej jest je ułożyć.
(Informacje dla czynnych sportowców: kofeinę z płynu Alpecin można wykryć w mieszkach włosowych.)
 
SKŁAD: 



SPOSÓB UŻYCIA:
Pozostawić na skórze głowy przez 2 minuty- od momentu aplikacji do spłukania.


MOJA OPINIA:
Szampon zamknięty jest w poręcznej, wygodnej w użyciu butelce o pojemności 250ml. Jego cena to ok.30zł. Zapach szamponu przypomina piękne, męskie perfumy. Myślę że bardziej produkowany jest dla mężczyzn niż kobiet, ale mi to nie przeszkadza. Zapach szybko się ulatnia i nie jest wyczuwalny na włosach.
Produkt dobrze  się rozprowadza , świetnie się pieni i bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy. Po zastosowaniu produktu nieraz wyczuwałam delikatne mrowienie, które szybko ustępowało. Co do działania to niestety nie jestem zadowolona. Po umyciu włosy są szorstkie i splątane, zawsze muszę użyć odżywki lub dobrej maski by  je rozczesać. Producent zapewnia wyczuwalnie więcej włosów, niestety ja tego nie czuję. Spodziewałam się choć minimalnego efektu, ale niestety nic takiego nie zauważyłam na głowie. Powiem więcej, mam wrażenie że odkąd używam tego szamponu  wypada mi coraz więcej włosów.  Czy włosy szybciej rosną?? Trudno powiedzieć może odrobinę, ale skoro gubię ich więcej niż przed kuracją jestem na nie. Szamponowi Alpecin już dziekuję i zaczynam poszukiwanie innego produktu.

MARION NATURA SILK JEDWABNA KURACJA DO WŁOSÓW

Jesień to czas gdzie moje włosy potrzebują dużego nawilżenia i odżywienia. Nieustannie poszukuję nowych produktów do włosów które mi to zapewnią. Odżywkę firmy MARION kupiłam z myślą o odżywieniu i elektryzowaniu się włosów. Czy się sprawdziła??




OD PRODUCENTA:
 Specjalnie opracowana formuła zawiera JEDWAB I PROWITAMINĘ B5, które:
  • wygładzają, rewitalizują, nadają jedwabisty połysk,
  • ułatwiają rozczesywanie i układanie, regenerują włosy od wewnątrz,
  • zabezpieczają przed szkodliwym działaniem promieniowania słonecznego, zanieczyszczeniami środowiska oraz wysoką temperaturą,
  • chronią kolor włosów przed blaknięciem,
  • zapobiegają elektryzowaniu, nadają zdrowy wygląd i jedwabistą miękkość. 


SPOSÓB UŻYCIA: 
Przed użyciem wstrząsnąć!  Rozpylić na umyte,suche lub wilgotne włosy, następnie dokładnie rozczesać. Nie spłukiwać!!





SKŁAD:


MOJA OPINIA:
 Odżywka zamknięta jest w ślicznej różowej butelce o pojemności 150ml. Produkt używam co drugi dzień spryskując włosy od połowy. Produkt łatwo się aplikuje ponieważ posiada atomizer. Zapach odżywki jest bardzo ładny, lekko słodki. Kuracja zawiera jedwab, bałam się że przetłuści i obciąży moje włosy. Na szczęście nic takiego się nie stało i mogę często stosować produkt nie martwiąc się o przetłuszczanie. Po zaaplikowaniu kuracji włosy są miękkie, delikatnie rozświetlone i pięknie pachną. Problem elektryzowaniu włosów na razie zniknął. Odżywka jest bardzo wydajna, wystarczy odrobinę spryskać włosy. Moją buteleczkę mam już około trzech tygodni i jeszcze troszkę jej zostało. To kolejny kosmetyk od firmy MARION na którym się nie zawiodłam.


 

BEBEAUTY WILD PURPLE

BEBEAUTY to jedna marek, która dostępna jest w Biedronce. Produkty tej firmy są tanie a jakość ich jest bardzo dobra. Tym razem kupiłam kremowy żel pod prysznic truskawka, malina i jeżyna.


OD PRODUCENTA:
Rozkoszuj się chwilą prawdziwej przyjemności z kremowym żelem pod prysznic. Aksamitny żel delikatnie myje i pielęgnuje ciało, a jego puszysta piana otula skórę, pozostawiając na niej niezwykły, wyrafinowany zapach. Formuła żelu została wzbogacona w kompleks ekstraktów z maliny, truskawki i jeżyny o właściwościach nawilżających, ochronnych i przeciwstarzeniowych. Twoja skóra stanie się gładsza, bardziej elastyczna oraz odpowiednio nawilżona. Pozwól sobie na wyjątkową świeżość i właściwą pielęgnację swojego ciała dzień po dniu.



SKŁAD: 


MOJA OPINIA:
Bardzo lubię produkty BEBEAUTY, jak tylko jestem w Biedronce zaraz zerkam na nowe kosmetyki.. Kremowy żel kupiłam pierwszy raz i się nie zawiodłam. Do zakupu zachęciło mnie piękne opakowane, na którym widnieją owoce i kwiaty. Kolory są tak piękne i nasycone że trudno nie zwrócić na nie uwagi. Żel jest koloru delikatnego fioletu. Konsystencja jest gęsta, kremowa. Zapach jest piękny owocowo- kwiatowy, utrzymuje się ok. dwóch godzić po kąpieli na skórze. Produkt jest wydajny, nie uczula, dobrze się pieni. Cena ok 6 zł. zachęca do zakupu. Na pewno kupię żel ponownie, tylko tym razem wypróbuje inny zapach.




BELL MULTI MINERAL ANTI-AGE CONCEALER

Korektor BELL MULTI MINERAL ANTI-AGE CONCEALER kupiłam na stoisku firmowym. Poszukiwałam czegoś fajnego pod oczy, co zakryje cienie a jednocześnie nie obciąży skóry pod oczami. Słyszałam wiele dobrych opinii na temat tego korektora, więc i ja postanowiłam go wypróbować. Korektor kosztował ok. 9 zł. pojemność 8 ml.



OD PRODUCENTA:
Likwiduje oznaki zmęczenia oraz cienie pod oczami. Połączenie aktywnych składników roślinnych takich jak: proteiny pszenicy i wyciąg z nasion chleba świętojańskiego tworzy Lift - Active Complex, który :
- lekko napina i rozświetla zmęczoną skórę pod oczami,
- daje natychmiastowy efekt wygładzonych zmarszczek i wypoczętego oka.
Delikatna i cienka skóra pod oczami od razu zyskuje gładkość i napięcie.
Zawiera filtr UVB


 SKŁAD:
 Aqua, Cyclopentasiloxane, Peg/Ppg-18/18 Dimethicone, Cyclohexasiloxane, Dimethiconol, Sodium Chloride, Ethylhexyl, Methoxycinnamate, C30-45 Alkyl Methicone, C30-45 Olefin, Polysorbate 80, Ethylhexyl Gliceryn, Hydrolyzed Wheat Gluten, Ceratonia Siliqua Gum, Magnesium Aspartate, Zinc Glukonate, Phenoxyethanol, Trimethoxycaprylylsilane, Dimethicone
[+/- CI 77891, CI 77491,Ci77492, CI 77499]


MOJA OPINIA: 
Produkt  jest łatwy w użyciu. Opakowanie zawiera pędzelek, którym bardzo łatwo nakłada się korektor. Konsystencja jest dość rzadka, ale produkt nie spływa także nie ma się o co martwić. Korektor po nałożeniu stapia się ze skórą. Ładnie rozświetla okolice pod oczami ale niestety w żadnym stopniu nie kryje cieni. Produkt nie uczulił mnie, nie podkreślił suchych skórek, nie wchodził w zmarszczki, jednak to nie to czego szukałam. Zero krycia i  wyrównania kolorytu. Produkt nie dla mnie, na pewno nie kupię go ponownie.

BIOLIQ SERUM DEPIGMENTACYJNE

Cały czas walczę z moimi przebarwieniami na twarzy. Kolejny produkt który postanowiłam wypróbować to BIOLIQ serum depigmentacyjne. Producent zapewnia redukcję przebarwień po dwóch tygodniach stosowania produktu. Czy się sprawdził??



OD PRODUCENTA:
 Punktowe serum depigmentacyjne
Aktywnie redukuje i rozjaśnia zmiany hiperpigmentacyjne różnego rodzaju, wyrównując koloryt skóry. Zawiera filtr przeciwsłoneczny (SPF 20 UVA/UVB).
Aktywne składniki serum intensywnie redukują i rozjaśniają przebarwienia hiperpigmentacyjne, różnego pochodzenia. Związek peptydowy wpływa na hamowanie aktywności melanocytów, skutecznie przeciwdziałając nadmiernej produkcji melaniny w skórze. Dodatkowo kwas szikimowy, naturalnie występujący w krzewie Illicium lanceolatum, delikatnie złuszcza i wygładza naskórek w obrębie przebarwienia, przyspieszając proces wyrównywania tonacji skóry. Serum zawiera filtr ochronny (SPF 20), który zabezpiecza skórę przed działaniem promieni słonecznych UVA/UVB, stymulujących proces hiperpigmentacji.

Skuteczność potwierdzona badaniami dermatologicznymi: redukcja przebarwień już po 2 tygodniach (przy zastosowaniu preparatu 2 razy dziennie w miejscu przebarwienia).
Serum przeznaczone jest do punktowego stosowania na skórę w miejscy przebarwienia (omijać okolice oczu). Polecane do redukcji przebarwień różnego rodzaju, m.in.: plam posłonecznych, potrądzikowych, a także wywołanych wiekiem czy powstałych na skutek zaburzonej pracy hormonów.

MOJA OPINIA:
Serum zamknięte jest w małej, białej tubce o pojemności 10ml. Krem jest koloru białego. Zapach jest jak dla mnie troszkę taki ,,apteczny,, ale to nie ma dla mnie znaczenia. Krem stosowałam tak jak zalecił producent, czyli dwa razy dziennie. Co dzień wypatrywałam z niecierpliwością czy moje przebarwienia zmniejszają się. Muszę przyznać że troszkę się zawiodłam . Przebarwienia nadal mam. Może delikatnie się wybieliły, ale naprawdę jest to bardzo minimalny efekt. Większe plamki niestety zostały i są nadal mocno widoczne. Dla mnie ten krem nie zdał egzaminu. Będę szukać innego specyfiku, który pomoże.


 

PASTA CYNKOWA

Większość z Nas zmagało się lub nadal zmaga z cerą trądzikową. Zawsze mając problem z krostami sięgałam po droższe kosmetyki, które niestety nie zawsze dawały radę. Teraz problem zaczął dotyczyć mojej córki. Próbowałyśmy wielu specyfików i nic. Skończyło się wizytą u dermatologa, który przepisał masę drogich specyfików - niestety i to za bardzo nie dało rady. Zaczęłam szukać po internecie i przeczytałam o paście cynkowej. Pomyślałam że i to pewnie nie da rady, ale warto spróbować. W aptece bardzo zadziwiła mnie cena- niecałe cztery złote!!!!. Co prawda pasta jest w malutkim pojemniczku o pojemności 20,0g, ale starcza na długo. Wystarczy odrobinę produktu nakładać na miejsca chorobowo zmienione.



PASTA CYNKOWA: 
DZIAŁANIE: ściągające, przeciwbakteryjne, wysuszające.
WSKAZANIA DO STOSOWANIA: pomocniczo w stanach zapalnych skóry,trądziku jako środek wysuszający.
SKŁAD: 
100g preparatu zawiera:
Substancja czynna - Zinci oxidum ( tlenek cynku
Substancje pomocnicze:- Skrobia pszeniczna
                                       - Wazelina biała

MOJA OPINIA:
Pasta jest bardzo gęsta, wystarczy odrobinę nałożyć na miejsce w którym mamy stan zapalny, krostę. Producent zaleca by produkt nakładać 1-2 razy dziennie. Moja córka nakładała produkt dwa razy dziennie. Muszę przyznać że efekt jest naprawdę niesamowity. Już pierwszego dnia widać było wyraźną poprawę. Krostki stały się wysuszone i mniej widoczne. Przy regularnym stosowaniu naprawdę można zapomnieć o problemie z trądzikiem. Ponadto zauważyłam że cera stała się bardziej matowa. Przyznam że nie raz i ja używam pasty gdy pojawi się jakiś nieprzyjaciel i szybko mam problem z głowy. Polecam spróbować produkt.




CATRICE SUN GLOW MATT BRONZING POWDER

Poszukiwanie dobrego pudru matującego to nie łatwa sprawa. Mam cerę mieszaną i dużo pudrów nie matowi mojej skóry na długo. Będąc na zakupach w drogerii Natura dopiero miałam problem w znalezieniu pudru. Pani z drogerii próbowała dobrać odpowiedni produkt i niestety było ciężko. Twierdziła że produkty CATRICE są chwalone i mam koniecznie spróbować. Niestety każdy z odcieni pudru był dla mnie za jasny. Nie mam jakiejś ciemnej cery, ale każdy wyglądał źle. Pani wpadła na pomysł abym wypróbowała puder brązujący. Powiedziała że puder jest matowy i będę mogła używać go jako bronzer lub puder na całą twarz. Pod warunkiem że produkt nałożę pędzlem. Skusiłam się na polecany produkt czyli puder brązujący sun glow CATRICE. Byłam bardzo ciekawa czy faktycznie się sprawdzi. Cena 19.90zł.



OD PRODUCENTA:
Puder brązujący dla skóry wyglądającej na naturalnie opaloną i matową.Tylko odrobina pudru wystarczy aby zapewnić cerze świeży, promienny wygląd. Dostępny w 2 wersjach kolorystycznych dla jasnej i ciemnej karnacji.


MOJA OPINIA: 
Puder brązujący bardzo ładnie wygląda w opakowaniu. Wydaje się trochę ciemny, ale jako delikatne przypudrowanie twarzy jest ok. Niestety nie nadaje się dla mojej mieszanej cery, ponieważ w ogóle jej nie matowi. Twarz po kilku minutach od nałożenia  świeci się. Pani która polecała mi ten produkt nanieść na całą twarz niestety się myliła. Efekt jest nijaki i niestety jestem zmuszona szukać dobrego pudru matującego. Produkt muszę zużyć do końca, szkoda go wyrzucić. Na razie stosuję go jako bronzer na policzki. Przy nałożeniu większej warstwy bronzera ( na policzki) możemy niestety zrobić sobie krzywdę, ponieważ wygląda zbyt pomarańczowo i tworzy plamę. Najlepiej nakładać odrobinę produktu dość grubym pędzlem.  Nie polubiłam się z tym produktem i na pewno do niego nie wrócę.





ZIAJA MED KURACJA WYBIELAJĄCA

Od zawsze moim problemem są przebarwienia skory. Mimo stosowania różnych kremów problem zawsze powraca, zwłaszcza po lecie. Stosowanie wysokich filtrów i chronienie  twarzy przed słońcem nic nie daje.
Postanowiłam a w zasadzie byłam zmuszona szukać kolejnego cudownego kremu. Tym razem mój wybór padł na kurację wybielającą firmy ZIAJA.

OD PRODUCENTA:
 Emulsja rozjaśniająca przebarwienia, polecana do skóry twarzy i dekoltu, bez kompozycji zapachowej, zapewnia ochronę średnią SPF 20.

                                                     PROBLEM
 zaburzony mechanizm wytwarzania i równomiernego rozmieszczenia melaniny w naskórku, redukuje plamy barwnikowe.
                                                     SKŁAD:



                                                        WSKAZANIA
 skóra z przebarwieniami: posłonecznymi, ciążowymi, związanymi ze starzeniem się.

                                                      EFEKT MED
- zapobiega powstawaniu plam barwnikowych,
- rozjaśnia przebarwienia i ujednolica koloryt skóry,
- skutecznie wygładza naskórek,
- neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za starzenie się skóry,
- zapewnia codzienną ochronę przed promieniowaniem UV.


                                                       STOSOWANIE

Krem nanieść na skórę twarzy i dekoltu, delikatnie wklepać. Stosować na dzień.


MOJA OPINIA:
Krem ma dość gęstą konsystencję, jest koloru białego. Dość wolno się wchłania,  pozostawia moją skórę delikatnie błyszczącą co mi nie odpowiada. Podczas stosowania produktu nie zauważyłam aby produkt zapychał skórę. Krem stosowałam zgodnie z zaleceniami producenta na dzień. Niestety po zużyciu całego opakowania nie zauważyłam efektu. Moje przebarwienia są tak samo widoczne jak przed rozpoczęciem kuracji. Jestem na nie, na pewno nie kupię go ponownie. Niestety szukam dalej produktu który mi pomoże.




LONG 4 LASHES SERUM STYMULUJĄCE WZROST WŁOSÓW

Od dłuższego czasu zmagam się z wypadaniem włosów. Kupowałam różne drogeryjne szampony , które niestety nie dały rady. Będąc w Rossmannie zauważyłam na półce produkty Long 4 Lashes do włosów. Bardzo się ucieszyłam że firma oprócz odżywek do brwi posiada także produkty stymulujące wzrost włosów. W drogerii z tej serii dostępne  były szampon, odżywka oraz serum. Wybrałam oczywiście serum, ponieważ sama nazwa kojarzy mi się z silniejszym działaniem a tego potrzebuję. Za produkt zapłaciłam ok.70 zł., pojemność 150ml. więc jak dla mnie cena dość wysoka.



OD PRODUCENTA:
 Serum stymulujące wzrost włosów Long4Lashes intensywnie stymuluje wzrost włosów oraz zapobiega ich wypadaniu. Jego receptura zawiera Tetraxidylum innowacyjny kompleks zawierający zwiększone stężenie składników aktywnych, który stymulując mikrokrążenie, odżywia i rewitalizuje cebulki włosów oraz wzmacnia ich integralność ze skórą głowy. Alantoina łagodzi podrażnienia i koi wrażliwą skórę. Wysoce skoncentrowana formuła wydłuża fazę wzrostu włosa (anagen), wpływa korzystnie na ich strukturę, zmniejsza łamliwość oraz zapewnia zdrowszy wygląd. 


Skuteczność potwierdzona badaniami:
- włosy stają się mocniejsze 93%
- wzrost ilości (gęstości) włosów 87%
- włosy stają się grubsze 80%
- włosy mniej podatne na wypadanie 93%
- odbudowa uszkodzonych włosów 80%
- zdrowszy wygląd włosów 73%



STOSOWANIE:
Dwa razy dziennie nanieść płyn na skórę głowy w miejscach przerzedzania włosów, następnie wmasować w skórę przez ok.1-2 minuty.


MOJA OPINIA:
Serum Long 4 Lashes zamknięte jest w plastikowej, białej buteleczce z atomizerem. Minusem opakowania jest to że nie jest przeźroczyste i nie wiem ile produktu zostało mi do końca. Poza tym atomizer ułatwia nakładanie produktu co jest dużym plusem. Przechodząc do działania serum - producent pisze by stosować produkt dwa razy dziennie. Ja stosowałam przeważnie raz dziennie ze względu na wady produktu. Serum bowiem przetłuszcza włosy u nasady, po nałożeniu włosy wyglądają źle są sklejone, sztywne i wyglądają nie świeżo. Jak dla mnie to bardzo duży minus tego produktu. Stosując produkt nie zauważyłam zmniejszonego wypadania włosów a o to szczególnie mi chodziło. Jedyny plus jaki zauważyłam w trakcie kuracji to wysyp małych włosków. Nie wiem, może gdybym używała razem z szamponem i odżywką z tej serii produkt sprawdził by się lepiej. Mam do niego mieszane uczucia ponieważ coś tam zdziałał włoski zaczęły odrastać. Jednak jak dla mnie ma więcej minusów i raczej ponownie nie skuszę się na niego. Miałyście może to serum? Jestem ciekawa czy u Was ten  produkt zdał egzamin.



GOLDEN ROSE LIQUID MATTE LIPSTICK

Cześć dziewczyny!!!! Pewnie jako ostatnia testuję słynną pomadkę Golden Rose, ale i tak podzielę się z Wami moją opinią.
Pomadkę kupiłam na stoisku GR za 19,90zł. Powiem szczerze że wybór kolorów był marny. Wszystkie fajniejsze kolory były już niestety wyprzedane. Po krótkim zastanowieniu wybrałam pomadkę o numerze 03. Od dawna szukam pomadki, która utrzyma się prawie cały dzień na moich ustach. Czy produkt GR zdał egzamin???

OD PRODUCENTA:
Pomadka w płynie gwarantuje perfekcyjne, pełne pokrycie ust matowym kolorem przez wiele godzin, bez uczucia przesuszenia i lepkości.
Lekka formuła wzbogacona w witaminę E i olej z awokado sprawia, że usta stają się niezwykle nawilżone i gładkie.
Elastyczny aplikator i kremowa konsystencja zapewniają wygodne rozprowadzanie produktu.
Po aplikacji należy odczekać chwilę, aby uniknąć rozmazania.
Produkt łatwo można zmyć przy pomocy dwufazowego płynu do demakijażu.



SKŁAD:
 isododecane, trimethylsiloxysilicate dimethicone, polybutene, petrolatum, cyclohexasiloxane, kaolin, cera alba, silica dimethyl silylate, disteardimonium hectorite, aroma, propylene carbonate, glyceryl behenate/eicosadioate, persea gratissima oil, tocopheryl acetate, cyclopentasiloxane, benzyl alcohol, may contain, mica, ci 77891, ci 77491, ci 77492, ci 77499, ci 45410, ci 45380, ci 17200, ci 15850, ci 12085, ci 73360, ci 16035, ci 42090, ci 77742, ci 75470, ci 19140, ci 15985, ci 47005, tin oxid

 
MOJA OPINIA: 
Zacznę może od koloru pomadki. Piękny kolor brudnego różu od razu wpadł mi w oko. Niestety po nałożeniu na usta wygląda raczej jak brudny fiolet, niestety ten efekt nie podoba mi się. Szminkę nakłada się łatwo za pomocą aplikatora. Wystarczy jeden raz pomalować usta, ponieważ kolor jest mocny, nasycony. Niestety pędzelek nabiera za dużo produktu i przed użyciem trzeba obetrzeć jego nadmiar. Po nałożeniu szminki na usta należy chwilkę odczekać aż zastygnie- inaczej zejdzie. Produkt dość szybko zasycha dając efekt matowych ust. Pomadka bez jedzenia i picia utrzymuje się u mnie  ok.2- 3 godzin. Potem niestety trzeba poprawić.   Niestety szminka jak dla mnie ma za dużo minusów. Na pewno nie kupię jej ponownie.

RIMMEL LONDON EXAGGERATE WATERPROOF EYE DEFINER

Od bardzo dawna poszukuję kredki do oczu, która będzie trwała i nie rozmaże się . Tym razem padło na przetestowanie wodoodpornej kredki Rimmel. Kupiłam ją w Rossmannie za namową pani ekspedientki, która twierdziła że kredka jest rewelacyjna i utrzymuje się cały dzień. Cena produktu to ok 20zł.

KREDKA JEST WYKRĘCANA


PRODUCENT:
Aplikacja jest precyzyjna i bajecznie prosta, dzięki miękkiej, kremowej konsystencji, a kolory intensywne i nasycone. Jest wodoodporna i trwała aż do 10 godzin. Kredka Exaggerate wyposażona jest w temperówkę oraz gumeczkę do rozcierania kreski dla efektu` smoky eyes`. Dzięki niej stworzysz aż dwa looki: idealną, kocią kreskę lub seksowne, dymne oko.
KREDKA POSIADA GĄBECZKĘ I TEMPERÓWKĘ

 


MOJA OPINIA: 
Kredka jest wykręcana, posiada gąbeczkę do rozcierania i temperówkę. Kolor jaki  wybrałam to 212 RICH BROWN. Kredkę kupiłam z myślą o stosowaniu jej na linię wodną. Jeśli chodzi o nakładanie, to jestem zadowolona. Kredka jest miękka i bardzo fajnie się nakłada i rozprowadza. Ja mam problem z tym, że kredki nie sprawdzają się u mnie. Każda szybko się rozmazuje i znika z moich oczu. Tak też jest z tą. Mimo że jest wodoodporna, nie jest trwała. Już po ok. dwóch godzinach jest bardzo słabo widoczna. Poza tym kruszy się, osypuje i wygląda nieestetycznie. Kredka mimo tego że jest wodoodporna, jest bardzo łatwa do zmycia. Ja praktycznie nie mam co zmywać, ponieważ po południu nie mam już nic produktu na oczach. Myślę że jak za cenę 20 zł. to jakość jest bardzo słaba. 

WIBO CONCEALER PALETTE 4 IN 1

Dziś kilka słów o korektorze WIBO, który kupiłam w Rossmannie. Niestety produktu nie udało mi się kupić na promocji. Za korektor zapłaciłam 13,99zł. Korektor posiada cztery kolory do zadań specjalnych;)
 - różowy- maskuje sińce pod oczami
- zielony -kamufluje popękane naczynka
--jasny beż -maskuje wypryski
- ciemny beż- modeluje kształt twarzy.
 Przynajmniej tak twierdzi producent.


PRODUCENT: 
 
Zestaw korektorów do zadań specjalnych:
-kremowy korektor w formule 4w1,
-redukuje niedoskonałości cery,
-pomocny w przygotowaniu perfekcyjnego makijażu.
Korektor 4in1 rozprowadza się równo i gładko, korygując niedoskonałości, rozjaśniając przebarwienia skóry i kryjąc cienie pod oczami. Utrwala makijaż na cały dzień. Ma nowoczesne i kompaktowe opakowanie.





MOJA OPINIA:
Korektor zamknięty jest plastikowym, wygodnym w użyciu opakowaniu. Posiada cztery kolory, różowy zielony, jasny beż i ciemny beż. Produkt rozprowadza się dobrze i raczej nic po za tym. Kolor różowy, który ma maskować sińce pod oczami niestety tego nie robi. Trzeba nałożyć na niego kolejną warstwę korektora beżowego i podkładu ponieważ jest widoczny. Zielony jak dla mnie słabo kamufluje popękane naczynka. Jasny beż jest tak jasny, że nie nadaje się do niczego. Jeśli pokryję nim przebarwienia, mam prawie białe kropki, które nie wyglądają dobrze. Próbowałam nałożyć go pod oczy niestety wyglądam jakbym miała wystąpić w cyrku w roli klauna :) Mimo nałożenia na niego podkładu twierdze że wygląda źle. Najciemniejszy kolor, który ma modelować twarz, używam do maskowania przebarwień. Kolor jest prawie identyczny z moją cerą, dlatego nie wiem jakbym miała modelować nim twarz. Poza tym produkt nie utrzymuje się długo na mojej twarzy. Szybko się ściera, nie jest trwały. Rozczarowałam się korektorem WIBO, niestety to produkt nie dla mnie.