Multi BioMask - MAURISSE

Multi BioMask to specjalistyczne preparaty skoncentrowane na skutecznej, holistycznej pielęgnacji skomponowane pod kierunkiem profesjonalistów w dopełniające się zestawy odpowiadające na szerokie spektrum potrzeb skóry.




Moisture & Clean, maska nawilżająca+ maska oczyszczająca to idealne rozwiązanie dla skóry zmęczonej, pozbawionej elastyczności i nawilżenia oraz wymagającej dogłębnego oczyszczenia. Dzięki innowacyjnej formule Multi BioMask Moisture & Clean sama decydujesz, jaka intensywność pielęgnacji będzie najbardziej odpowiednia dla Twojej cery: delikatne, wzajemnie przenikające działanie nawilżająco-oczyszczające czy aktywne, skupione na konkretnych częściach twarzy.





Maska Nawilżająca dogłębnie nawilża i wygładza skórę, zapobiegając utracie jej elastyczności dzięki Japońskim Algom Wakame, bogatym w mikroelementy i minerały takie jak: żelazo, sód, potas, wapń oraz witaminy z grupy B. Działa odmładzająco, poprzez pobudzanie fibroblastów odpowiedzialnych za produkcję kolagenu. Skutecznie ujędrnia i regeneruje naskórek.




Maska Oczyszczająca dzięki zawartości Aktywnego Węgla z pędów bambusa, skutecznie usuwa zanieczyszczenia, zapobiega powstawaniu zaskórników i reguluje wydzielanie sebum. Naturalna Glinka eliminuje toksyny z porów skóry, pozostawiając je czyste i zwężone.

MOJA OPINIA:
Maska składa się z dwóch saszetek o pojemności 5ml. W zależności jakie mamy potrzeby możemy użyć jej razem jak i osobno. Ponieważ maseczki jest dość dużo, ja zdecydowałam się użyć maseczek oddzielnie. Kiedy potrzebowałam nawilżenia użyłam maseczki do tego przeznaczonej. Produkt świetnie się rozprowadza a co najważniejsze nie zasycha na ,,kamień,,. Po upływie czasu możemy bardzo łatwo usunąć produkt. Skóra po jej zastosowaniu jest przyjemnie nawilżona i odświeżona.
Ja jednak bardziej potrzebuję dogłębnego oczyszczenia. Do tego zadania służyła mi maseczka druga, która wydobywa zanieczyszczenia i reguluje wydzielanie sebum. Maska spisała się świetnie. Produkt nie podrażnił, ani nie uczulił mojej skóry. Twarz po zmyciu wydała się bardziej rozświetlona i czysta. Maseczkę także można bardzo łatwo usunąć, ponieważ nie zastyga. Maska świetnie sprawdzi się u osób z cerą mieszaną. Ja właśnie taką mam, mój problem to przede wszystkim strefa T. Jest to bardzo fajny zestaw masek i na pewno do nich powrócę.



SELFIE PROJECT NoMakeUp

SELFIE PROJECT to kosmetyki które są stworzone dla wymagającej młodej cery. Przede wszystkim dla osób borykających się z niedoskonałościami.
Dziś recenzja chusteczek do demakijażu. Tradycyjnie najpierw kilka słów od producenta.




PRODUCENT:
Chusteczki NoMakeUp dzięki zawartości aktywnego Kompleksu Oczyszczającego jednym ruchem usuwają makijaż i sebum. Głęboko oczyszczają i odświeżają cerę, działają łagodząco. Dzięki kompaktowej formie możesz mieć je zawsze przy sobie.
 Zawierają naturalne, botaniczne składniki aktywne polecane w pielęgnacji młodej cery.
BioSiarka - działa przeciwko bakteriom wywołującym trądzik, reguluje pracę gruczołów łojowych, obniżając ich aktywność. Zmiękcza, delikatnie złuszcza naskórek, wygładza i matuje.
Young Oat – proteiny owsiane działają na skórę nawilżająco i łagodząco, przeciwdziałają podrażnieniom i zaczerwienieniom. Są wyjątkowo biozgodne z młodą skórą.
 Brak substancji niekorzystnych dla młodej skóry: parabenów, SLS i SLES, parafiny, alkoholu. Przebadano dermatologicznie.



SKŁAD:
Aqua, Propylene Glycol, Sulfur, Hydrolyzed Oat Protein, Allantoin, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Tocopheryl Acetate, Glycerin, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Cetearyl Isononanoate, Ceteareth-20, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Ceteareth-12, Cetyl Palmitate, Polysorbate 20, Polysorbate 80, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Benzoic Acid, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Ctiric Acid, Parfum, Geraniol, Limonene, Linalool, Imidazolidinyl Urea.


SPOSÓB UŻYCIA:
Delikatnie przecieraj twarz chusteczką aż do całkowitego usunięcia makijażu.


MOJA OPINIA:
Chusteczki zamknięte są w opakowaniu o pojemności 10 sztuk. Dużym plusem jest fakt że są one mocno nawilżone i takie pozostają do samego końca. (pod warunkiem że dobrze zamkniemy opakowanie) Często kupując chusteczki do demakijażu są one prawie suche i nie nadają się do użycia. To opakowanie zużyłam do ostatniej sztuki i były mokre. Kolejnym atutem produktu to świeży, lekko owocowy zapach. Produkt bardzo dobrze radzi sobie ze zmyciem makijażu. Myślałam że okolice oczy będę musiała  zmyć płynem micelarnym, ale się myliłam. Dobrze zmywają tusz, eyeliner i cienie. Troszkę trudniej miałam gdy użyłam tuszu wodoodpornego. Dodatkowo chusteczki mają za zadanie matowić naszą skórę i faktycznie to robią. Jest to super produkt jeśli chodzi o podróże. Nie musimy wtedy zabierać zbędnych kosmetyków. Na co dzień stosuję przeważnie płyny micelarne, ale nie raz korzystam z chusteczek. Często lubię odświeżyć swoją twarz w ciągu dnia gdy nie nakładam makijażu.  Są to najlepsze chusteczki jakie stosowałam do demakijażu, na pewno do nich wrócę zwłaszcza latem.


BELL LAKIER ALL DAY & NIGHT

Moje paznokcie bardzo szybko rosną. Na razie odłożyłam hybrydy i postawiłam na zwykły lakier do paznokci. Będąc w Biedronce trafiłam na lakiery Bell ALL DAY & NIGHT. Widziałam z tej serii wiele kosmetyków, ale postawiłam na lakier.





Seria ALL DAY & NIGHT ma wiele pięknych kolorków. Nie wiedziałam na który się zdecydować. Moją uwagę przykuł jednak numerek 03. Odcień po nałożeniu na paznokcie wygląda identycznie jak w opakowaniu. Wystarczy jedna warstwa by pokryć płytkę paznokcia. Lakier dość dobrze trzyma się na paznokciach. Po około trzech dniach widać delikatne odpryski. Po czterech dniach jest ich więcej i lakier trzeba zmyć. Jak na cenę 6 złotych to warto go wypróbować. Jak Wam się podoba kolorek??




DONEGAL PŁATEK SILIKONOWY

Na wiosnę ostro się wzięłam do oczyszczania mojej cery. Stosuję wiele produktów, które mają za zadania oczyścić skórę i nadać jej zdrowego wyglądu. Zamawiając kosmetyki z jednej ze stron internetowych zobaczyłam silikonowy płatek. Byłam bardzo ciekawa czy to małe cudo da radę.






PRODUCENT:
 
Donegal Płatek Silikonowy Szczoteczka Silikonowa Do Mycia Twarzy

Płatek, szczoteczka silikonowa do mycia i masażu twarzy.Używana systematycznie stymuluje krążenie krwi i pobudza skórę do odnowy.
Delikatny masaż z pomocą płatka poprawia mikro cyrkulację krwi, co przekłada się na poprawę kondycji skóry.
Idealny do codziennej pielęgnacji twarzy.
Mikro sylikonowe wypustki oczyszczają skórę, nie podrażniając jej.







 

MOJA OPINIA: 
Może zacznę od tego że myjka kosztowała 5 złotych, także dlaczego nie wypróbować. Płatek jest wykonany z silikonu. Można go zginać, tarmosić w różne strony i nic się z nim nie dzieje. Myjka posiada  dużo drobnych, silikonowych igiełek. Wypustki nie są wyczuwalne podczas mycia, na pewno nie zrobimy sobie krzywdy. Gadżet posiada uchwyt do trzymania, dzięki czemu nie wypada z dłoni i możemy wygodnie go używać. Co prawda nie stosowałam płatka do zmywania makijażu, ponieważ oczu nim nie zmyjemy. Myjki używam do masażu twarzy, nakładając wcześniej jakiś specyfik do oczyszczania. Płatek spisuje się naprawdę świetnie. Moja skóra jest oczyszczona i napięta. Delikatny masaż jaki robi płatek jest naprawdę przyjemny i odprężający. Po zakończeniu rytuału możemy spokojnie umyć produkt w ciepłej wodzie. Resztki kosmetyku wypłukują się z niego w błyskawicznym tempie. Płatek pozostaje czysty, jak nowy. Jest to bardzo higieniczny produkt. Ja jestem  zadowolona z działania myjki i jest to jeden z lepszych gadżetów jakie miałam. Jestem ciekawa czy  stosowałyście już taki płatek .

ISANA STYLE2 CREATE

Moje włosy są cienkie i pozbawione objętości. W pielęgnacji moich włosów często szukam kosmetyków, które nie tylko nadają objętość ale także unoszą je u nasady. W drogerii Rossmann w moje ręce wpadł puder, który to wszystko ma robić. Czy tak jest??? zapraszam do recenzji.


PRODUCENT:
ISANA STYLE 2 CREATE
Zwiększa objętość włosów i mocno je utrwala. Uzyskaj maksymalna objętość włosów!! Włosy będą długotrwale wymodelowane i utrwalone, lecz nie obciążone. Puder ma owocowy, świeży zapach słodkich jagód i zawiera olej arganowy. 



FORMUŁA VOLUME MIRACLE:
- zapewnia maksymalną objętość włosów
- powoduje, że puder nie pozostawia widocznych resztek produktu
- zawiera olej arganowy.




SPOSÓB UŻYCIA:
Aby uzyskać maksymalną objętość włosów nasyp małą ilość produktu na włosy u nasady i krótko wmasuj. Stylizuj włosy według uznania. Możesz w każdej chwili odnowić uzyskany efekt przez ponowne zastosowanie pudru.


SKŁAD: 
 

MOJA OPINIA:
Puder zamknięty jest w twardym, nie przeźroczystym słoiczku o pojemności 10 g. Opakowanie przypomina mi solniczkę:) u góry są malutkie dziurki, przez które aplikujemy produkt na włosy.
Puder ma owocowy zapach. Po nałożeniu na włosy nie jest widoczny. Wystarczy nasypać odrobinę produktu u nasady i delikatnie wmasować. Może nie ma efektu ŁAŁ, ale faktycznie włosy są trochę uniesione i optycznie jest ich więcej. Moje włosy mimo że są cienkie i jest ich mało, to są trudne do stylizacji. Nie pomaga ułożenie włosów na lokówkę, czy wałki ponieważ efekt utrzymuje się może pół godziny. Puder w miarę daje radę, stosuję go przeważnie przed wyjściem. By efekt objętości był widoczny muszę odnawiać efekt w ciągu dnia. Myślę że warto go wypróbować.



BIELENDA CARBO DETOX

Moim hitem miesiąca, jeśli chodzi o oczyszczanie twarzy jest żel węglowy Bielenda. Produkt pokochałam już od pierwszego użycia. Jeśli go nie znacie zapraszam do lektury. 




PRODUCENT:
 
Oczyszczający żel węglowy do mycia twarzy o działaniu detoksykującym szybko i skutecznie myje i odświeża cerę mieszaną i tłustą, usuwa zanieczyszczenia, makijaż i nadmiar sebum.




 Pojemność 195g, cena ok. 16 zł.



Działanie:

AKTYWNY WĘGIEL dzięki silnym właściwościom absorbującym posiada zdolność głębokiego oczyszczania skóry. Działa jak magnes: przyciąga i wchłania toksyny, martwy naskórek, nadmiar sebum oraz inne zanieczyszczenia z powierzchni oraz głębszych warstw skóry. Skutecznie oczyszcza zablokowane pory, wyrównuje koloryt skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków.
WITAMINA B3 działa przeciwtrądzikowo, redukuje nadmierne wydzielanie sebum oraz wielkość porów, skutecznie matuje błyszczącą cerę. Zapobiega powstawaniu przebarwień, regeneruje i wzmacnia skórę, podnosi jej odporność na uszkodzenia. Dobrze nawilża, poprawia jędrność i koloryt skóry. 


Efekt:

Świeża, dobrze oczyszczona, matowa i gładka cera.



Stosowanie:

Żel delikatnie rozmasować na zwilżonej skórze, następnie spłukać wodą. Stosować codziennie rano i wieczorem lub częściej w zależności od potrzeb. Następnie nałożyć odpowiedni krem Bielenda.



 SKŁAD:
Aqua( Water). Glycerin. Sodium Cocoyl Alaninate. Acrylates Copolymer. Carbon Black. Niacinamide. Polysorbate 20. Triethanolamine. Disodium EDTA. Parfum(Fragrance). Methylchloroisothiazolinone. Methylisothiazolinone.




MOJA OPINIA:
Produkt zamknięty jest w czarnej, plastikowej buteleczce o pojemności 195g. Opakowanie posiada dozownik, dzięki któremu możemy łatwo nałożyć odpowiednią ilość produktu. Żel jest koloru czarnego, konsystencje dość rzadka. Zapach jest bardzo przyjemny, owocowy. Jak już wspomniałam na początku postu produkt pokochałam od pierwszego użycia. Zgadzam się z opisem producenta. Żel bardzo ładnie oczyszcza twarz, skóra po zastosowaniu staje się delikatna. Jednak najważniejszym aspektem jest to, że doskonale matowi moją skórę. Mało który produkt daje taki efekt. Odkąd stosuję ten produkt moja cera wygląda zdrowiej, nie mam żadnych ,, nieprzyjaciół,, i przede wszystkim moja skóra nie świeci się jak wcześniej. Wiem że firma Bielenda posiada więcej produktów z tej serii i zamierzam je wypróbować. Jestem ciekawa czy znacie ten produkt???

AMPUŁKI WZMACNIAJĄCE DO WŁOSÓW

Dziś kilka słów o kolejnym rosyjskim produkcie Babuszki Agafii. Tym razem napiszę Wam co myślę o ampułkach wzmacniających do włosów. Produkt kupiłam za nie całe 13 zł.

 
 W opakowaniu jest  osiem ampułek po 5 ml. każda. Produkt przeznaczony jest do włosów słabych, cienkich z tendencją do wypadania.




PRODUCENT:

Niestandardowe proporcje składników zawarte w ampułkach wzmacniających wpływają na osłabioną strukturę keratyny w warstwach włosów i regenerują je i pobudzają porost włosów.

Olej z pestek winogron zawarty w ampułkach poprawia wygląd włosów, nasycając każdy komórkę włosów i skóry głowy we wszystkie niezbędne dla nich elementy: aminokwasy, enzymy, witaminy.

W skład produktu wchodzi również olejek z dzikiej róży, który stymuluje wzrost silnych i zdrowych włosów.

Ceramidy roślinne wzmacniają powierzchniową warstwę włosów, zapobiegając ich wiotczeniu, dodają włosom blasku.

Keratynowy kompleks i pantenol wspomagają naturalne nawilżenie, wzmacniają strukturę włosów od wewnątrz, regenerują uszkodzone włosy i rozdwojone końcówki.



 
SPOSÓB UŻYCIA:
Zawartość jednej ampułki masującymi ruchami nanieść na skórę głowy i włosy (jak najbliżej cebulek włosowych). Dla lepszego wchłaniania specyfiku nałożyć na włosy czepek i ogrzać ręcznikiem. Zostawić na 30-40 minut. Następnie umyć głowę zwykle używanym szamponem. Środek stosować 1-2 razy w tygodniu przez okres 2-3 miesięcy.



SKŁAD:
Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Rosa Canina Seed Oil, Glycosphingolipids (Vegetal Ceramides), Panthenyl Triacetate, Antioxidant.




MOJA OPINIA:
Ampułki zamknięte są w plastikowych, przeźroczystych buteleczkach wygodnych w użyciu. Wystarczy delikatnie oderwać końcówkę i możemy nakładać produkt. Aplikacja jest łatwa, produkt nie wylewa się z opakowania. Zapach jest bardzo przyjemny jednak nie wyczuwalny  po umyciu włosów. Po nałożeniu preparatu czuję delikatne ciepło w miejscu aplikacji, które szybko ustępuje. Produkt trzeba zostawić na ok 40 minut to jest duży minus, ponieważ nie lubię siedzieć tyle z ręcznikiem na głowie:) Specyfik dobrze zmywa się z włosów, nie pozostawia ich tłustych. Włosy są troszkę uniesione u nasady, bardziej lśniące i wyglądają na zdrowsze. Niestety nie zauważyłam zmniejszonego wypadania włosów, ale zużyłam tylko jedno opakowanie (producent zaleca stosowanie przez 2-3 miesiące) Na pewno będę kontynuować moją kurację ampułkami. Jestem zadowolona z efektu jaki dają ampułki i kupię je ponownie.



APTECZKA AGAFII SZAMPON DERMATOLOGICZNY DZIEGCIOWY

Apteczka Agafii- szampon dermatologiczny dziegciowy tradycyjny przy łojotoku to produkt, który testował mój mąż. Szampon ten ma za zadanie zapobiegać powstawaniu łupieżu oraz pomaga w łojotoku skóry głowy. Cena jaką zapłaciłam za produkt to ok. 12 zł. pojemność 300ml.  Czy się sprawdził??





PRODUCENT: 
Specjalny dermatologiczny szampon przeciwłupieżowy z ekstraktem dziegciu, wykazuje aktywne działanie profilaktyczne przeciw łojotokowi każdego rodzaju.

Dziegieć brzozowy – tradycyjny przeciwgrzybiczy, antyseptyczny środek dla włosów. Normalizuje on funkcję gruczołów łojotokowych, przyczynia się do przyspieszenia regeneracji naskórka i włosów, poprawia dopływ krwi do tkanek.
Efekt szamponu wzmocniony jest wysokoaktywnym składnikiem antyłojotokowym – klimbazolem (1%) i witaminą PP.
Klimbazol (Climbazol ®) hamuje rozwój grzybów wywołujących łupież, zapobiega jego powtórnemu powstawaniu.
Witamina PP – jedyna witamina, którą tradycyjna medycyna uważa za lekarstwo. Oddziałuje ona aktywnie na procesy wymienne, ulepszając strukturę włosów i uzdrawiając je.
Dermatologiczny szampon zalecany w profilaktyce łojotoku i przy pielęgnacji włosów. 
Produkt przeszedł badania laboratoryjne w CNIKVI (Państwowe Naukowe Centrum Dermatowenerologii i Kosmetologii) Ministerstwa Zdrowia Rosji.




SPOSÓB UŻYCIA: 
Nanieść szampon na wilgotne włosy i skórę głowy masującymi ruchami, wzbić pianę. Zostawić na włosach na 1-2 minuty, zmyć wodą. Zaleca się stosowanie szamponu 2-3 razy w tygodniu.



SKŁAD:

 Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Sodium Styrene/Acrylates Copolymer, Climbazole, Sodium Hydroxyde, Parfum, Sodium Shale Oil Sulfonate, Saponaria Officinalis, Niacin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone. 




MOJA OPINIA:
Szampon dziegciowy zamknięty jest w plastikowej buteleczce o pojemności 300 ml. Opakowanie niestety jest niewygodne w użyciu. Butelka ma stanowczo za duży otwór, przez co wylewa się za dużo produktu. Szampon ma bardzo przyjemny, delikatny ziołowy zapach. Mam co do niego mieszane uczucia. Moja córka miewa problem z łupieżem, ma długie włosy i po zastosowaniu produktu wyglądały one strasznie.  Włosy były strasznie tłuste u nasady, jakby miała nałożony olej na włosy. Niestety każde nałożenie produktu na jej włosy kończyło się ponownym myciem innym szamponem. Mąż ma bardzo krótkie włosy i efektu stłuszczenie nie było u niego widać. Co do radzenia sobie z łupieżem szampon wypadł słabo. Może była delikatna różnica, ale niestety problem nie zniknął.
Myślę że już nie kupimy ponownie szamponu dziegciowego. Myślałam że rosyjskie kosmetyki zdziałają cuda, jednak nie każdy produkt jest dobry. Jestem ciekawa czy stosowałyście ten szampon, jeśli tak to będzie mi miło jak napiszecie czy u Was dał radę:)




VELVET STORY - BELL

 Ostatnio dużo dobrego słyszałam o słynnych szminkach Bell, które pojawiły się w Biedronce. Oczywiście od razu udałam się do sklepu i co?? niestety szminki prawie wybrane, zostały tylko ciemno czerwone. Ja bardzo chciałam kupić pomadkę w odcieniu nude, by móc nakładać ją na co dzień. W końcu  udało się dostać pomadkę, ale dopiero w trzecim markecie. Kolor na który tak polowałam to śliczny nude o numerku 03.





PRODUCENT: 
 Kolekcja pomadek o aksamitnie kremowej konsystencji, w stylowych, intensywnych kolorach. W serii Velvet Story znajdziesz eleganckie odcienie nude, wyraziste odcienie różu i czerwieni oraz odważny kolor czerwonego wina. Dzięki zawartości emolientów, pomadka nawilża, wygładza usta i nadaje im elastyczności. Dodatek specjalnego polimeru przedłuża trwałość pomadki i sprawia, że nie wypływa ona poza kontur ust.




MOJA OPINIA: 
Szminka ma śliczny słodki zapach. Bardzo dobrze się nakłada. Mimo tego że  jest matowa, po nałożeniu usta są delikatnie nawilżone. Pigmentacja szminki jest świetna, wystarczy delikatnie przejechać po ustach by cieszyć się pięknym kolorem. Pomadka ma plastikowe opakowanie, której jest zamykane na klik. Dzięki temu mamy pewność że szminka nie otworzy się w torebce.  Numer 03 który wybrałam to szary delikatny nudziak. Odcień  nie różni się mocno od koloru moich ust, ale jest na nich widoczny. Jeśli chodzi o trwałość, to u mnie z każdym produktem jest ciężko. Bell Velvet Story utrzymuje się na moich ustach ponad godzinkę, oczywiście gdy nic nie jem i nie piję. Najbardziej fajne jest to, że w efekcie nie otrzymujemy tępego matu, tylko delikatnie satynowe usta. Myślę że warto ją wypróbować zwłaszcza za cenę  8,99 zł.



KĄPIEL AGAFII STAROAŁTAJSKA MASKA DO WŁOSÓW

Staroałtajska maska - balsam do włosów- Kąpiel Agafii to produkt który pokochałam od pierwszego użycia. Maska ma pojemność 300 ml. Kosztowała ok. 13 zł. Chcecie poznać jej zalety zapraszam do zapoznania się z moją opinią. Na początek jak zawsze kilka słów od producenta.



PRODUCENT:

Staroałtajska maska intensywnie przywraca siłę i piękno włosom. Naturalne składniki skutecznie pielęgnują, a wyciąg z papryki wzmacnia działanie substancji odżywczych, sprzyja wzrostowi włosów. Posiada właściwości odżywcze, zmiękcza włosy i ułatwia ich rozczesywanie.
- Olej rokitnika ałtajskiego -bogaty w witaminy intensywnie odżywia włosy. Korzeń aralii mandżurskiej zawiera flawonoidy, wzmacnia korzenie włosów.
- Sok z liści aloesu- bogaty jest w aminokwasy i polisacharydy, doskonale nawilża włosy
- Nalewka z papryki wzmacnia krążenie krwi i odżywianie skóry głowy.
- Ałtajskie mumio i olej rycynowy- bogate są w aktywne biologicznie substancje, stymulują wzrost włosów.
- Organiczny ekstrakt prawoślazu- zawiera substancje nawilżające, chroni włosy przed negatywnym oddziaływaniem środowiska. 
- Kwiaty jeżówki purpurowej -zawierają saponiny, zmiękczają i regenerują włosy.



 SKŁAD:
 Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Quaternium-91, Cetrimonium Methosulfate, Hydrolyzed Wheat Protein, Arctium Lappa Root Oil (burdock), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (Altai sea buckthorn oil), Aralia Mandshurica Root Extract (root extract aralia), Aloe Barbadensis Leaf Juice (juice of agave), Bitumen (Altai mummy), Capsicum Frutescens Fruit Extract (tincture of red pepper), Ricinus Communis (Castor) Seed Oil (castor oil), Organic Althaea Officinalis Root Extract (organic marshmallow extract), Echinacea Purpurea Extract (extract of Echinacea flowers purpunoy), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Caramel, Citric Acid.


SPOSÓB UŻYCIA: 
 Nanieść maskę na czyste wilgotne włosy i masującymi ruchami rozprowadzić równomiernie na całej długości. Zostawić na 3-5 minut, zmyć czystą wodą.




MOJA OPINIA:
 Maska zamknięta jest w zakręcanym słoikuProdukt ma bardzo gęstą konsystencję co ułatwia nakładanie na włosy, przede wszystkim nie ścieka z nich. Zapach maseczki jest przyjemny, wyczuwalny po wysuszeniu włosów. Efekt jaki ten balsam pozostawia na włosach jest świetny. Włosy są lśniące, miękkie, wygładzone, wyglądają  zdrowo.  Maska jest bardzo wydajna. Jedyny minus jaki zauważyłam to troszkę obciąża moje włosy. Ja mam problem z nadmiernym przetłuszczaniem. Próbowałam nakładać produkt na całe włosy i od połowy. Drugi sposób jest znacznie lepszy i przy nim pozostanę. Mimo tego że co dzień muszę myć głowę będę nadal jej używać. Moje włosy są teraz w znacznie lepszej kondycji. Na pewno skuszę się na kolejne opakowanie. Jestem ciekawa czy miałyście już tą maskę i jak się sprawdziła u Was??




KĄPIEL AGAFII SZAMPON AKTYWATOR WZROSTU WŁOSÓW

Od dawna chciałam wypróbować rosyjskie kosmetyki. W końcu udało mi się zamówić produkty, które bardzo chciałam przetestować. Pierwszy z nich to szampon aktywator wzrostu włosów Kąpiel Agafii.
Jak się sprawdził??





PRODUCENT:
Szampon – aktywator stworzony na bazie specjalnie podebranych ziół dla pielęgnacji osłabionych włosów. Delikatnie oczyszcza, obficie odżywia i nawilża cebulki włosowe, stymulując wzrost włosów.
Sosna karłowa bogata w aminokwasy i witaminę C zachowuje młodość i gęstość włosów.
Organiczny ekstrakt mydlnicy lekarskiej delikatnie oczyszcza, a kurylska herbata (pięciornik) sprawia, że włosy stają się miękkie i posłuszne.
Korzeń łopianu zawiera proteiny, witaminy A, B, E i P wzmacniające korzenie włosów.
Olej z dzikiego pieprzu zwiększa moc mieszków włosowych, a organiczny ekstrakt dziurawca zapobiega łamliwości włosów.
Olej rokitnika ałtajskiego – bogate źródło witamin, intensywnie odżywia skórę głowy.




 SKŁAD:
  Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Pinus Pumila Extract (extract of Siberian dwarf pine), Coco-Glucoside (and) Glyceryl Oleate, Sorbitane Caprylate, Potentilla Supina Extract (extract shrubby cinquefoil), Arctium Lappa Root Extract (burdock root extract), Organic Saponaria Officinalis Root Extract (organic extract soapwort), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (Altai sea buckthorn), Organic Hypericum Perforatum Extract (organic Hypericum), Acanthopanax Senticosus (Eleuthero) Root Oil (oil of wild pepper), Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Caramel.





 MOJA OPINIA:

Szampon zamknięty jest w saszetce o pojemności 100ml. Opakowanie posiada zakrętkę, także nic nam się nie wyleje. Cena jaką zapłaciłam za produkt to 5.50 zł. Szampon ma dość rzadką konsystencję i ładnie pachnie. Dobrze oczyszcza skórę głowy, włosy są po nim miękkie i lekkie. Już po pierwszym użyciu widać efekty szamponu. Włosy są puszyste i wyglądają zdrowiej. Jeśli chodzi op wzrost włosów to jak na razie  nic nie zauważyłam. Myślę że trzeba stosować go dłuższy czas by się przekonać czy działa na wzrost. Dodatkowym atutem jest to że produkt ma naturalny skład. Szampon nie obciążył i nie przesuszył moich włosów.  Szkoda że opakowanie nie jest większe, wtedy szampon starczyłby na dłużej. Jestem zadowolona z mojego pierwszego produktu Agafii i już nie mogę się doczekać aż zużyję kolejne produkty.