IWOSTIN SOLECRIN

Aby zapobiec po słonecznym przebarwieniom, zaopatrzyłam się w krem z wysokim filtrem. W tym roku zainwestowałam w krem firmy IWOSTIN SOLECRIN 50+. Krem kupiłam w aptece, cena 40zł., pojemność 50ml.




 PRODUCENT:

  • Zapewnia bardzo wysoką ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB (kompleks filtrów organicznych z filtrem mineralnym)
  • Chroni DNA komórek skóry przed uszkodzeniami i wzmacnia naturalny system ochrony przeciwsłonecznej 
  • Chroni przed działaniem wolnych rodników odpowiedzialnych za fotostarzenie skóry (witamina E)
  • Zmniejsza ryzyko wystąpienia fotodermatoz, m.in. wyprysku słonecznego, odczynów fotoalergicznych
  • Jest odporny na wodę i pot 



WSKAZANIA:
 Bardzo wysoka ochrona przeciwsłoneczna skóry wrażliwej i alergicznej, z zaburzeniami pigmentacji (bielactwo, przebarwienia skóry), bliznami i znamionami.








SPOSÓB UŻYCIA:
Nakładać równomiernie na skórę co najmniej 15 minut przed ekspozycją na słońce. Należy powtarzać aplikację w przypadku starcia preparatu z powierzchni skóry. Należy unikać bezpośredniej ekspozycji na słońce w czasie największego nasłonecznienia. Chroń niemowlęta i dzieci przed słońcem.




 SKŁAD:



 

MOJA OPINIA: 
Krem zamknięty jest w tubce o pojemności 50ml. Produkt przeznaczony jest dla skóry wrażliwej, normalnej i mieszanej. Krem jest dość gęsty, dobrze się rozprowadza. Po kilku minutach całkowicie wchłania się w skórę. Nie pozostawia tłustej warstwy. Zapach produktu jest przyjemny, delikatny, jednak na mojej skórze szybko się ulatnia. Dodatkowym atutem jest to, że krem jest wodoodporny. 
Jedyny minus jaki zauważyłam stosując krem Iwostin jest bielenie. Należy go bardzo dokładnie rozprowadzić i sprawdzić czy wszędzie dobrze się wchłonął. Zdarzyło mi się wyjść z zaschniętym kremem przy brwiach lub włosach. Dlatego teraz dokładnie sprawdzam twarz po nałożeniu preparatu. Produkt nie uczulił i nie podrażnił mojej skóry. Nie widzę także by zapychał moja cerę. Mimo iż nie wystawiam twarzy bezpośrednio na słońce, mam nadzieję że krem pomoże ochronić skórę przed przebarwieniami. Produkt jest dość wydajny, ja stosuję go głównie na twarz i jak na razie zużycie jest minimalne. Myślę że jest to krem warty wypróbowania, tylko trzeba uważać by dobrze wchłonął się w skórę.


DELIA CAMELEO PERMANENT HAIR COLOR CREAM

Cameleo  Permanent Hair Color Cream to trwale koloryzująca farba do włosów firmy Delia. Zawiera ona unikatowe pigmenty, które zapewniają wielowymiarowy kolor. Farba zawiera także serum Omega Plus czyli kompozycje pięciu naturalnych olei które chronią strukturę włosa. Nigdy wcześniej nie stosowałam permanentnej  farby, więc tym bardziej chciałam ją wypróbować.






PRODUCENT:
CAMELEO FARBA TRWALE KOLORYZUJĄCA
Przełomowa technologia HCE zapewnia intensywne wnikanie koloru we włosy i maksymalny efekt, a to wszystko za sprawą unikatowej kompozycji pigmentów, które zapewniają intensywny i wielowymiarowy kolor. Są bardziej odporne na wypłukiwanie, więc dłużej możesz cieszyć sie swoim ulubionym kolorem.
Cameleo Permanent Color Cream zapewnia Twoim włosom podwójną ochronę. Zawarte w farbie serum OMEGA PLUS to kompozycja pięciu naturalnych olei ( makadamia, sezamowy, kukurydziany, słonecznikowy, i z oliwek) bogatych w kwasy tłuszczowe omega 3-6-7-9, które intensywnie nawilżają, wygładzają i chronią strukturę włosa. Balsam z keratyną nakładany po koloryzacji, zapewnia odżywienie oraz regenerację i dodatkowo chroni kolor.




EFEKTY:
- intensywny, głęboki kolor
- profesjonalne pokrycie siwych włosów


                                             
 MOJE WŁOSY PRZED FARBOWANIEM



 WŁOSY PO FARBOWANIU


                                         
 






MOJA OPINIA:
Zacznę od tego że moją uwagę zwróciło opakowanie. Sam fakt że farba zawiera serum omega plus zachęca do zakupu. W środku pudełeczka znajduje się instrukcja, farba aktywator, balsam z keratyną, serum omega plus i rękawiczki. Instrukcja informuję iż należy zmieszać farbę z aktywatorem i saszetką z olejami. Po spłukaniu produktu, należy użyć balsamu utrwalającego kolor, który znajduje się w saszetce o pojemności 15ml.Produkt ma nieprzyjemny zapach , ale jest to normalne przy farbie trwale koloryzującej. Na szczęście zapach szybko się ulatnia, nie jest wyczuwalny po zmyciu produktu. Farbę trzymałam tylko20 minut, ponieważ bałam się efektu. Często stosuję różne brązy które w rezultacie wychodzą czarne. Na szczęście ta farba jest inna. Kolor wyszedł identyczny jak na opakowaniu, także spokojnie można trzymać ją dłużej.. Siwe włosy zostały całkowicie pokryte brązem. Po zastosowaniu balsamu, włosy stały się mięciutkie i łatwo się rozczesały.  Mija już ponad dwa tygodnie odkąd odświeżyłam kolor i muszę powiedzieć że na razie jest w nienaruszonym stanie. Pigment nie wypłukał się mimo stosowania różnych wcierek. Farba nie spowodowała większego wypadania włosów. Na pewno sięgnę po nią kolejny raz, tylko skuszę się na inny, trochę ciemniejszy kolor.




ATODERM LAIT BIODERMA

Atoderm Lait - mleczko nawilżające do twarzy i ciała Bioderma. Jest to produkt który stosowałam razem z olejkiem Atoderm Huile De Douche Bioderma. O właściwościach olejku pisałam w poprzednim poście. Jak sprawdziło się mleczko, czy jest to produkt godny uwagi??




PRODUCENT:
Biologiczne działanie:
Atoderm Lait wzmacnia płaszcz hydrolipidowy i trwale zabezpiecza skórę, przywracając jej naturalną funkcję ochronną.




WSKAZANIA:
- skóra sucha
- wrażliwa skóra twarzy i ciała
- dla niemowląt, dzieci i dorosłych


WŁAŚCIWOŚCI I DZIAŁANIE:
- nawilża i dokładni odnawia barierę ochronną skóry
- łagodzi i zmniejsza nadwrażliwość skóry
- skóra jest elastyczna, miękka i gładka w dotyku
- lekka, nietłusta konsystencja
- preparat delikatnie perfumowany i hipoalergiczny
- Bardzo dobrze tolerowane, nie zawiera parabenów


SPOSÓB UŻYCIA:
Mleczko należy nałożyć 1 lub 2 razy dziennie na oczyszczoną  osuszoną skórę. Nawilżające działanie mleczka zwiększa się po zastosowaniu na lekko wilgotną skórę( bezpośrednio po kąpieli lub prysznicu )



MOJA OPINIA: 
Mleczko zamknięte jest w plastikowej, białej tubce o pojemności 200ml. Produkt jest białego koloru, konsystencja jest średnio gęsta, lejąca. Zapach jest delikatnie perfumowany, przyjemny lekko słodki. Produkt  nakładałam na suchą jak i delikatnie zwilżoną skórę. Po nałożeniu dość szybko się wchłania, pozostawiając na skórze przez jakiś czas delikatnie tłustą powłokę. Po  całkowitym wmasowaniu i wchłonięciu produktu  nie ma śladu po tłustej warstwie. Używałam mleczka na całe ciało jak i na twarz. Skóra po stosowaniu stała się wyraźniej nawilżona, mięsista, jędrna. Ale efekt ten otrzymałam dopiero po około tygodniu stosowania. Miejsca bardzo suche jak np. łokcie, stały się mniej szorstkie i delikatne. W dodatku po wsmarowaniu preparatu, skóra pięknie pachnie. Mleczko dobrze się sprawdza zamiast kremu na twarz. Po wchłonięciu cera jest nawilżona, wygładzona, wygląda zdrowiej. Myślałam że przy mojej mieszanej cerze twarzy mleczko nie sprawdzi się. Jednak spokojnie mogę używać go na zmianę z kremem. Mleczko używałam wraz z olejkiem nawilżającym tej samej firmy (poprzedni post) Myślę że warto wypróbować produkt, zwłaszcza gdy potrzebujemy nawilżenia.

ATODERM HUILE DE DOUCHE- BIODERMA

Ostatnio polubiłam olejki, nie tylko do ciała, włosów ale także do kąpieli. Latem moja skora potrzebuje szczególnego nawilżenia, zwłaszcza gdy jest wystawiona na słońce. Dziś prezentuje olejek firmy Bioderma Atoderm Huile de douche- nawilżający olejek do kąpieli i pod prysznic.




PRODUCENT:

Atoderm Huile de douche łagodzi i chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi dzięki swojej wyjątkowej formule składającej się z tłuszczów roślinnych, witaminy PP oraz patentu Skin Barrier TherapyTM
  • Roślinne biolipidy łagodzą uczucie ściągnięcia, odtwarzają i zwiększają barierę ochronną skóry.
  • Witamina PP stymuluje syntezę lipidów, umożliwia odbudowę bariery skórnej na dłuższy czas.
  • Patent Skin Barrier TherapyTM zapobiega wiązaniu bakterii (Staphylococcus aureus) odpowiedzialnych za podrażnienia skóry.
  • Opatentowany kompleks przyrodniczy DAF zwiększa próg tolerancji skóry.




 WSKAZANIA:
Skóra, sucha i bardzo sucha, od 1-go dnia życia.


WŁAŚCIWOŚCI I DZIAŁANIE:
- delikatnie oczyszcza skórę
- intensywnie odżywia i nawilża 24h
- otula skórę ochronnym płaszczem, przez co skóra nie wymmaga smarowania kremem
- trwale odbudowuje i tworzy ochronną barierę skóry, powstrzymuje dostęp alergenów
- reguluje florę saprofityczną skóry
- nie szczypie w oczy, hipoalergiczny
- bez parabenów, formuła delikatnie perfumowana



SPOSÓB UŻYCIA: 

Olejek nałożyć na wilgotną skórę twarzy i ciała, następnie dokładnie spłukać i delikatnie osuszyć skórę. Idealny podczas kąpieli w wannie lub pod prysznicem.






SKŁAD: 
AQUA/WATER/EAU, GLYCERIN, PEG-7 GLYCERYL COCOATE, SODIUM COCOAMPHOACETATE, LAURYL GLUCOSIDE, COCO-GLUCOSIDE, GLYCERYL OLEATE, CITRIC ACID, PEG-90 GLYCERYL ISOSTEARATE, FRAGRANCE (PARFUM), MANNITOL, POLYSORBATE 20, XYLITOL, LAURETH-2, RHAMNOSE, NIACINAMIDE, FRUCTOOLIGOSACCHARIDES, TOCOPHEROL, HYDROGENATED PALM GLYCERIDES CITRATE, LECITHIN, ASCORBYL PALMITATE. [BI 725]





MOJA OPINIA: 

Olejek zamknięty jest w plastikowej, przeźroczystej buteleczce o pojemności 200ml. Opakowanie posiada dozownik, dzięki któremu łatwo można aplikować odpowiednią ilość produktu. Szata graficzna opakowania jest bardzo ładna, ekskluzywna. Olejek jest bezbarwny. Zapach ma bardzo przyjemny, lekko perfumowany. Używanie tego produktu to sama przyjemność. Po nałożeniu na skórę, bardzo ładnie się spłukuję nie pozostawia tłustej warstwy. Skóra po stosowaniu olejku jest wyraźnie nawilżona, napięta i odżywiona. Miejsca, gdzie moja skóra była bardzo sucha i szorstka, stały się delikatne i bardziej miękkie. Olejek używałam także do mycia twarzy. Jest to produkt naprawdę bardzo delikatny, nie szczypie w oczy, nie podrażnia skóry. Przede wszystkim nie jest tłusty, można śmiało po umyciu nałożyć krem i makijaż. Produkt jest wydajny, starcza na kilka tygodni stosowania. Olejek stosowałam razem z mleczkiem nawilżającym tej samej serii. Razem stanowią naprawdę świetny duet, ale o nim w kolejnym poście. Bardzo polubiłam olejek do kąpieli Bioderma i na pewno sięgnę po niego ponownie.


SOS NA OPARZENIE SŁONECZNE

Dziś chciałabym przedstawić Wam produkt, który pomógł mojemu mężowi na oparzenia słoneczne.
Mowa o zwykłej, chyba wszystkim znanej maści Alantan Plus. Upalna pogoda dopisuje, więc mam nadzieję że komuś pomogę, gdy będzie się borykał z bólem po oparzeniu.


PRODUCENT:
Wskazania do stosowania:
- odparzenia (pieluszkowe zapalenie skóry)
- rany, skaleczenia, wkłucia po wenflonach
- oparzenia (termiczne, słoneczne)
- podrażnienia (np. sutków podczas karmienia piersią)
- stany zapalne błon śluzowych (np. po porodzie)
- przewlekłe stany zapalne skóry (wyprysk alergiczny, atopowe zapalenie skóry, łuszczyca, łojotokowe zapalenie skóry)  
- Alantan Plus jest wskazany i skuteczny w terapii skojarzonej z kortykosteroidami.




Sposób stosowania:
Miejsca chorobowo zmienione należy smarować, o ile lekarz nie zaleci inaczej, zwykle raz lub kilka razy na dobę.Pielęgnacja niemowląt: stosować na miejsca narażone na odparzenia. Przed nałożeniem maści skórę należy umyć i osuszyć.





SKŁAD: 




 

MOJA OPINIA:
Mój mąż kilka dni temu, kiedy temperatura sięgała 30 stopni zasnął na leżaku. Gdy się obudził był lekko zdziwiony co stało się z jego skórą. Drzemka trwała zaledwie 20 minut a skutki były tragiczne. Niektóre partie jego ciała zwłaszcza brzuch były tak silnie poparzone, że nie mógł wytrzymać z bólu. Kolor bordowy na skórze to chyba mało powiedziane. Nie mógł dotykać brzucha a założenie spodni czy koszulki graniczyło z cudem. Udałam się natychmiast do apteki. Do wyboru miałam kilka specyfików za cenę ok. 30 zł. każdy. W tedy przypomniałam sobie o starej, dobrej maści Alantan i to właśnie ją kupiłam. Cena produktu to około 8 złotych. Mąż posmarował oparzenia dosłownie trzy razy. I jak ręką odjął. Skóra zyskała całkiem inny kolor a przede wszystkim ból zniknął. Po jednym dniu oparzenia nie było. Co prawda skóra była nadal czerwona, ale nie bolało. Dodatkowo produkt mocno nawilżył skórę. Tylko radzę uważać nakładając ubrania po posmarowaniu, ponieważ maść jest tłusta. Dla tych którzy będą borykać się ze skutkami nadmiernego opalania, polecam wypróbować maść. Naprawdę warto zwłaszcza za taką cenę.




iRobot ROOMBA + WYNIKI ROZDANIA

Dziś trochę inny temat. Chciałabym opowiedzieć Wam moje przemyślenia na temat robota odkurzającego ROOMBA( seria 772).  Może przedstawię najpierw opis producenta a potem moją opinię.




PRODUCENT:
Oto iRobot Roomba® , który zaczął rewolucję w sprzątaniu.
Roomba przenosi robotyczną technologię na grunt codziennych obowiązków - sprzątania i odkurzania.
Po naciśnięciu jednego przycisku, Roomba zbiera brud, kurz, włosy, sierść i inne zanieczyszczenia z całej podłogi, włączając w to miejsca dookoła i pod meblami, a także wzdłuż ścian.
iRobot Roomba nie odkurza tak po prostu. Robi to tak rewelacyjnie, że będziesz się zastanawiał: "To naprawdę było na mojej podłodze?". Opatentowany 3-stopniowy system sprzątania zbiera kurz i śmieci z dywanów, parkietu i innych rodzajów podłóg, abyś sam nie musiał tego robić.





Opatentowany, 3-stopniowy system sprzątania
Działa to tak: wirująca szczotka boczna wymiata wzdłuż ścian i krawędzi, szczotki umiejscowione pod robotem współdziałając jak szczotka i szufelka zbierają kurz, który jest zasysany do pojemnika. 
Brud i kurz wchodzi pod meble. Podobnie jak Roomba. Włosy i sierść lubią gromadzić się pod ścianami i w kątach, ale Roomba dociera tam również. Roomba jest robotem, który adaptuje się do środowiska pracy, sprzątając najdokładniej jak to możliwe.



Nawigacja w ciasnych miejscach
Donice, psie leżanki, lampy - to zwykłe przedmioty znajdujące się w każdym przeciętnym mieszkaniu i nie stanowią dla Roomby żadnego problemu. Roomba doskonale poradzi sobie delikatnie omijając wszystkie przedmioty. Nie musisz specjalnie przesadnie przygotowywać pomieszczenia dla Roomby.





Technologia iAdapt
Używając technologii iAdapt - zaawansowanej kombinacji oprogramowania i czujników, Roomba odkurza wielokrotnie każdy kawałek podłogi wjeżdżając pod meble i dookoła nich, wzdłuż krawędzi, pod firankami, wykrywając miejsca szczególnie zabrudzone, unikając schodów i przepaści, pokonując przeszkody z luźnych przewodów.


WYGODA UŻYTKOWANIA
Stacja Dokująca
Nie musisz szukać Roomby gdy skończy pracować. Robot automatycznie wraca na Stację Dokującą aby się doładować pomiędzy cyklami sprzątania.



MOJA OPINIA:
Muszę przyznać że większość rzeczy których obiecuje producent się zgadza. Zacznę od tego że robot możemy włączać sami kiedy mamy taką potrzebę, lub zaprogramować daną godzinę. Mój robot jest ustawiony że sprzątanie zaczyna o godzinie 8.30 i tak też się dzieje. Urządzenie informuje nas, że zaczyna pracę wydając charakterystyczny dźwięk. Jak dotąd nie ruszył tylko dwa razy i nie wiem dlaczego. iRobot jeździ sam po mieszkaniu, wybiera sobie kolejno pomieszczenia w których sprząta. Jeśli chodzi o zbieranie kurzu, brudu szczerze powiem że jest dzień w którym wszystko lśni a nieraz zdarza się że nie posprząta kuchni lub korytarza. Jeśli w danym miejscu widzi większy brud, wtedy zapala się lampka i czyści w jednym miejscu do póki będzie czysto. Fajne jest to że urządzenie czuje że zbliża się do przeszkody. Na przykład, jeśli stoi pies Roomba delikatnie przed nim zwalnia i dotyka go a potem omija nie powodując silnego uderzenia. Pies nieraz sam stoi pilnując swojej karmy by Roomba nie dojechała do miski:)  Dywany są czyste, pod warunkiem że nie są za wysokie. Możemy zaznaczyć obszar sprzątania używając wirtualnej latarni i kierując tak zwaną wirtualną ścianę na miejsca gdzie nie chcemy wpuścić robota. Robot wjeżdża pod szafy, sofy i wszędzie tam gdzie może. Jeśli kończy pracę sam wraca do stacji dokującej i informuje dźwiękiem  o jej zakończeniu. Urządzenie posiada jednak wady. Zdarzyło się już że Roomba nie zaczęła pracy na czas, nie mogła dać rady wjechać na stację dokującą, skończyła szybciej sprzątać omijając pomieszczenia, nie reagowała na wirtualną ścianę. Zdarza się że włosy z podłogi wkręcają się w szczotkę wirującą, która przez to się  zacina. Urządzenie mam od roku i jeden raz była naprawiana na gwarancji, przestała działać wirująca szczotka boczna, usterka została naprawiona. Dodam jeszcze że odkurzacz jest głośny, najlepiej włączyć go gdy wychodzimy z domu, lub jesteśmy w innym pomieszczeniu. Czas sprzątania to ok godziny, przy około 70m2. Jeśli kosz jest pełny, zapalają się kontrolki i trzeba go opróżnić. Ogólnie jestem zadowolona ze sprzętu, przy moich psach mam co sprzątać a Roomba zdecydowanie mi to ułatwia. Cena produktu to około 1800zł. Ja jestem zadowolona z Roomby, mam nadzieję że awarie nie będą się powtarzać.




WYNIKI ROZDANIA:
KOSMETYKI AVON OTRZYMUJE: pluukasiewicz
GRATULUJĘ!!!

WYNIKI OGŁASZAM W DNIU DZISIEJSZYM, PONIEWAŻ MAM PROBLEM Z INTERNETEM I RACZEJ KILKA DNI NIE BĘDĘ OBECNA NA BLOGU.


BIOTEBAL

Od miesiąca borykam się z nadmiernym wypadaniem włosów. Myślę że powodem jest tarczyca. Nie pomogły domowe wcierki,  maski, nawet mocno skróciłam włosy i nic. Postanowiłam zadziałać od wewnątrz. Farmaceutka poleciła mi tabletki Biotebal, które zawierają biotynę. Pomyślałam, dlaczego nie spróbować, tym bardziej że nigdy nie stosowałam  tabletek przeciw wypadaniu włosów.





PRODUCENT:
Lek należy do grupy preparatów witaminowych. Wchodząca w jego skład biotyna jest witaminą rozpuszczalną w wodzie, zaliczaną do grupy witamin B.
Biotebal stosuje się w niedoborze biotyny.
Niedobór biotyny powoduje u ludzi zapalenie skóry zlokalizowane wokół oczu, nosa, ust, zapalenie spojówek, zaburzenia wzrostu paznokci i włosów oraz ich nadmierną łamliwość, zaburzenia przemiany tłuszczów.
Biotyna wspomaga procesy powstawania keratyny i różnicowania się komórek naskórka oraz włosów i paznokci, poprawiając ich stan.




STOSOWANIE:
Ten lek należy zawsze stosować dokładnie tak, jak to opisano w ulotce dla pacjenta lub według zaleceń lekarza lub farmaceuty. W razie wątpliwości należy zwrócić się do lekarza lub farmaceuty.
Zalecana dawka:
zwykle 5 mg na dobę (jedna tabletka na dobę).
Uwaga: lek należy stosować regularnie.




MOJA OPINIA: 
Tabletki są bardzo małe, łatwe do połknięcia. Mają delikatnie słodki posmak, co jest przyjemne w stosowaniu. Lek należy przyjmować raz dziennie i tak też zrobiłam. Opakowanie starcza na miesiąc kuracji. Niestety po upływie tego czasu nie zauważyłam zmniejszenia wypadania. Włosy lecą tak samo jak przed stosowaniem kuracji. Jedyne co zauważyłam to poprawa stanu paznokci, są one teraz o wiele mocniejsze. Ale na takim efekcie mi nie zależy. Jestem zrozpaczona. Lek ponoć należy stosować ok. trzech miesięcy, ale skoro nie ma żadnej poprawy nie wiem czy warto. Postanowiłam włączyć dodatkowo produkty Dermena. Coś przecież musi pomóc. Jestem ciekawa co sądzicie o tych tabletkach. Może któraś z Was je stosowała???



ROZDANIE

Cześć dziewczyny, dziś przychodzę do Was z małym rozdaniem. Warunki są proste, mam nadzieję że nagroda się Wam spodoba.

Do wygrania jest:
- Intensywnie nawilżający balsam do ciała z olejkiem orzechów makadamia skin so soft AVON
- Balsam do ciała zapachowy, Femme- Avon
- Woda różana do twarzy - Avon
- Spray przyspieszający wysychanie lakieru do paznokci- Avon
- Błyszczyk Color Trend- Avon


 

ZASADY:
- należy być publicznym obserwatorem mojego bloga
- podać adres e-mail

Regulamin:
Fundatorem nagród jestem ja, autorka bloga http://loonia1.blogspot.com/
Pośród wszystkich osób biorących udział zostanie wyłoniona 1 osoba która otrzyma nagrodę.
Nagrodę wysyłam tylko na terenie Polski.
Rozdanie trwa od dziś czyli 16.05.2017 do 23.05.2017r.
Wyniki rozdania umieszczę na blogu w ciągu 3 dni od daty zakończenia konkursu.
Zwycięzcę powiadomię wysyłając wiadomość email.

WZÓR ZGŁOSZENIA:
Obserwuję jako:
Adres e-mail:

POWODZENIA!!!


WYNIKI OPUBLIKUJĘ DNIA 23,05 ZE WZGLĘDU NA PROBLEM Z INTERNETEM



OLEJEK MAKADAMIA MARION ECO

Dziś opowiem kilka słów o olejku makadamia - Marion Eco. Produkt jest w 100% naturalny, pozyskiwany z drzewa Macadamia ternifolia.



PRODUCENT:
Linia olejków zainspirowana ekologiczną pielęgnacją. Olejki są wielozadaniowe, 100% naturalne przeznaczone do pielęgnacji włosów, twarzy i ciała.
Olejek z orzechów makadamia pozyskiwany z drzewa Macadamia ternifolia.
Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, składniki mineralne, a także witaminy A, B i E. Ma zbawienny wpływ na ciało, skórę i włosy ze względu na wyjątkowe właściwości regenerujące.
Idealny do skóry suchej, wrażliwej, podrażnionej. Skutecznie chroni komórki skóry przed utlenieniem i zniszczeniem przez warunki zewnętrzne. Działa nawilżająco, wygładza i poprawia elastyczność skóry. Idealnie nadaje się do regeneracji wysuszonych, zniszczonych i łamliwych włosów. Produkt wzbogacony został o olejek słonecznikowy zawierający odmładzającą witaminę E i odżywcze kwasy tłuszczowe.



SPOSÓB UŻYCIA:

Olejek można stosować bezpośrednio na skórę twarzy i ciała oraz włosy.
Twarz,szyja dekolt- nanieś niewielką ilość olejku na oczyszczoną, suchą lub lekko wilgotną skórę i delikatnie masuj. Stosuj rano i wieczorem. Kilka kropel oleju możesz dodać do ulubionego kremu.
Skóra- po kąpieli nałóż kilka kropel na wilgotną skórę i masuj do całkowitego wchłonięcia. Stosuj na szorstką skórę łokci, kolan pięt. Olejek można wykorzystać do relaksującego masażu całego ciała.
Włosy- wetrzyj olejek we włosy i przez pół godziny trzymaj je w cieple ( nałóż foliowy czepek lub ręcznik ). Następnie umyj włosy szamponem. Można również nałożyć kilka kropel olejku na końcówki włosów nie spłukiwać.
Paznokcie- nałóż olejek na paznokcie i skórki, wykonaj delikatny masaż. Stosuj raz w tygodniu.

SKŁAD: 
Helianthus Annuus Seed Oil, Macadamia, Ternifolia Seed Oil.


MOJA OPINIA:
Olejek zamknięty jest w przeźroczystej buteleczce o pojemności 25ml. Jak dla mnie pojemność jest w sam raz, jestem pewna że zużyję produkt do końca.  Olejek jest bezzapachowy. Wystarczy nałożyć bardzo małą ilość produktu na skórę, by czuć nawilżenie. Olejek doskonale radzi sobie z bardzo suchą skórą. Mój mąż ma większe problemy skórne niż ja ( zaczerwienienie, podrażnienie, swędzenie) olejek bardzo mu pomógł. Objawy skórne zostały złagodzone a skóra wyraźnie ukojona i nawilżona. Kilka razy użyłam olejku także pod makijaż i nic się nie działo. Moja mieszana cera nie świeciła się a myślałam że niestety tak będzie. Produkt stosowałam także na włosy, nie miałam najmniejszego problemu z jego zmyciem. Włosy po zastosowaniu preparatu są bardziej lśniące. Nigdy nie byłam fanką olejów zwłaszcza stosując je na twarz. Teraz wiem że niepotrzebnie się bałam. Na pewno wrócę do niego ponownie.

SELFIE PROJECT 3 W 1 ŻEL, PEELING, MASECZKA

Selfie Project posiada w swojej ofercie wiele kosmetyków do cery problematycznej. Dziś kilka słów o produkcie, który od pierwszego użycia stał się moim ulubieńcem. Mowa o produkcie 3 w 1 czyli żelu myjącym , peelingu i maseczce.


PRODUCENT:
 3w1 Żel myjący + peeling + maseczka to wielofunkcyjny preparat do stosowania 2-3 razy w tygodniu jako intensywny sposób na oczyszczenie i wygładzenie skóry. Głęboko złuszcza i odblokowuje pory, pozostawiając skórę czystą, świeżą i matową. 
Profesjonalne kosmetyki Selfie Project są bogate w naturalne, botaniczne składniki aktywne polecane w pielęgnacji młodej cery.
Mineralna Glinka Kaolin dogłębnie oczyszcza i reguluje wydzielanie sebum. Wymiata ze skóry toksyny, remineralizuje ją i przynosi odprężenie.
Zmielone Pestki Moreli zapewniają skórze naturalny głęboko oczyszczający peeling: usuwają nagromadzone martwe komórki naskórka, odblokowują pory i wygładzają skórę, która staje się aksamitna w dotyku.
INNOWACJA Węgiel Bio-Aktywny  – odkrycie w walce z niedoskonałościami! Działa antybakteryjnie. Pochłania zanieczyszczenia, zwęża i oczyszcza pory.
#safetyFirst
Kosmetyki Selfie Project nie zawierają substancji niekorzystnych dla młodej skóry: parabenów, SLS i SLES, oleju parafinowego. Wszystkie preparaty przebadano dermatologicznie.





SPOSÓB UŻYCIA: 
ŻEL MYJĄCY - rozprowadź na zwilżonej skórze twarzy. Masuj delikatnie. Spłucz dokładnie letnią wodą.
PEELING - nanieś na zwilżoną skórę twarzy. Masuj, wykonując okrężne ruchy, skupiając się na obszarach z zablokowanymi porami. Spłucz letnią wodą.
MASECZKA -  rozprowadź równomiernie na skórze i pozostaw do wyschnięcia. Po ok. 10-15 minutach spłucz letnią wodą. Możesz odczuć delikatne szczypanie, które jest efektem aktywnego działania glinki. 




SKŁAD: 
 Aqua, Kaolin, Glycerin, Prunus Armeniaca Seed Powder, Pumice, Methylpropanediol, Charcoal Powder, Cymbopogon Flexuosus (Lemongrass) Oil, Menthyl Lactate, Allantoin, Cocamidopropyl Betaine, Magnesium Aluminum Silicate, Xanthan Gum, PPG-26 Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Diazolidinyl Urea, Citric Acid.





MOJA OPINIA: 
Żel myjący zamknięty jest w plastikowej tubce o pojemności 150ml. Opakowanie posiada zakrętkę zamykaną na klik, dzięki czemu produkt nie rozleje się. Produkt ma dość gęstą konsystencję, ale mimo to świetnie się rozprowadza. Kosmetyk można stosować na trzy sposoby. Wypróbowałam wszystkie dostępne opcje - jako żel myjący sprawdza się fajnie. Wystarczy odrobina produktu by odświeżyć i oczyścić skórę. Nakładając maskę czułam delikatne szczypanie, ale producent ostrzegał o tym. Jest to efekt działania glinki. Po jej zmyciu moja skóra była dobrze oczyszczona, pory były widocznie zwężone i oczyszczone. Natomiast mój numer jeden to peeling. Nigdy nie miałam tak dobrze zdzierającego produktu. Jestem pod wielkim wrażeniem. Skóra po nim jest świeża, mocno oczyszczona i wygładzona.  Po użyciu tego produktu  moja cera jest zdecydowanie lepsza i nie świeci się. Bardzo polubiłam produkty Selfie Project i na pewno do nich powrócę.
  



OLEJEK AWOKADO MARION ECO

Ostatnio często do pielęgnacji stosuję olejki. Dziś przedstawiam Wam jeden z nich. Jest to olejek MARION ECO 100% naturalny olejek z awokado. 


              

PRODUCENT: 
Marion Eco to linia olejków zainspirowana ekologiczną pielęgnacją. Olejki są wielozadaniowe, 100% naturalne przeznaczone do pielęgnacji włosów, twarzy i ciała.
Olejek z awokado pochodzący z Ameryki Południowej.
Jest źródłem witamin (A, D i E), nienasyconych kwasów tłuszczowych, substancji mineralnych i lipidów.
Idealny do skóry przesuszonej, wrażliwej, starzejącej się, z problemami. Olejek jest łatwo wchłaniany przez skórę, przyczynia się do odbudowy bariery skórnej, redukcji zmarszczek, poprawienia elastyczności i napięcia skóry. Chroni kolor włosów farbowanych przed blaknięciem. Zapobiega rozdwajaniu się końcówek. Produkt wzbogacony został o olejek słonecznikowy zawierający odmładzającą witaminę E i odżywcze kwasy tłuszczowe.





SPOSÓB UŻYCIA:
Olejek można stosować bezpośrednio na skórę twarzy i ciała oraz włosy.
Twarz,szyja dekolt- nanieś niewielką ilość olejku na oczyszczoną, suchą lub lekko wilgotną skórę i delikatnie masuj. Stosuj rano i wieczorem. Kilka kropel oleju możesz dodać do ulubionego kremu.

Skóra- po kąpieli nałóż kilka kropel na wilgotną skórę i masuj do całkowitego wchłonięcia. Stosuj na szorstką skórę łokci, kolan pięt. Olejek można wykorzystać do relaksującego masażu całego ciała.

Włosy- wetrzyj olejek we włosy i przez pół godziny trzymaj je w cieple ( nałóż foliowy czepek lub ręcznik ). Następnie umyj włosy szamponem. Można również nałożyć kilka kropel olejku na końcówki włosów nie spłukiwać.

Paznokcie- nałóż olejek na paznokcie i skórki, wykonaj delikatny masaż. Stosuj raz w tygodniu.






SKŁAD: 
Helianthus Annuus Seed Oil, Persea Gratissima Oil






MOJA OPINIA:
Olejek zamknięty jest w poręcznej buteleczce o pojemności 25ml. Produkt jest bezbarwny i praktycznie bezzapachowy. Zacznę może od jedynej jego wady a mianowicie opakowania. Buteleczka posiada dozownik jednak nie zawsze od działa. Nieraz trzeba nacisnąć kilka pompek by wydobyć kosmetyk. Ale jest to bardzo małym minusem w porównaniu  z działaniem produktu. Olejek nakładałam  po kąpieli, ale także stosowałam na twarz i ciało. We wszystkich wariantach spisał się świetnie. Skóra po zastosowaniu produktu pozostaje przez długi czas nawilżona. Włosy wyglądają zdrowiej, ładnie się błyszczą. Twarz także zyskała zdrowy wygląd, stała się bardziej gładka i promienna. Olejek z awokado spisał się świetnie. Poradził sobie także z moją przesuszoną skórą na łokciach i kolanach. Jestem bardzo zadowolona i na pewno skuszę się ponownie.




PŁYN MICELARNY SELFIE PROJECT

 Wśród produktów dostępnych do demakijażu, moimi ulubieńcami są płyny micelarne. Dziś nowość, która nie dawno zagościła w moich kosmetykach mowa o płynie micelarnym Selfie Project.
Czy się sprawdził???


 
PRODUCENT:
Płyn micelarny zawiera aktywne substancje oczyszczające, które jednym ruchem usuwają makijaż i sebum. Pozostawia skórę czystą i świeżą, przygotowaną do dalszej pielęgnacji. Redukuje wypryski, odblokowuje pory, matuje. Łagodzi. Nie powoduje przesuszenia. 
Profesjonalne kosmetyki Selfie Project są bogate w naturalne, botaniczne składniki aktywne polecane w pielęgnacji młodej cery. Cynk PCA i Panthenol wspólnie przeciwdziałają niedoskonałościom. Cynk PCA zmniejsza produkcję sebum i hamuje wzrost bakterii odpowiedzialnych za trądzik. Panthenol działa nawilżająco i łagodzi podrażnienia. Aloe Juice naturalny sok z aloesu ma właściwości przeciwzapalne i kojące podrażnioną skórę. Intensywnie nawilża, wspomaga gojenie niedoskonałości.



Kosmetyki Selfie Project nie zawierają substancji niekorzystnych dla młodej skóry: parabenów, SLS i SLES, oleju parafinowego. Wszystkie preparaty przebadano dermatologicznie.




SKŁAD: 
Ingredients: Aqua, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Zinc PCA, Panthenol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Capryloyl Glycine, Xylitylglucoside, Hexylene Glycol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Trideceth-9, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum, Citral, Geraniol, Limonene, Linalool.





SPOSÓB UŻYCIA:
Wacikiem nasączonym płynem micelarnym przecieraj twarz codziennie rano i wieczorem. Powtarzaj tak długo, aż wacik będzie czysty.





MOJA OPINIA:
Produkt znajduje się w przeźroczystej buteleczce o pojemności 250ml. Płyn posiada zamknięcie na klik, dzięki czemu nie rozleje się. Zakrętka ma dość mały otwór, którym  nalewamy odpowiednią ilość produktu na wacik. Podczas aplikacji płyn nie rozlewa się. Zapach produktu jest bardzo delikatny, świeży. Płyn doskonale zmywa makijaż, radzi sobie świetnie zarówno z podkładem jak i tuszem. Skóra po jego użyciu jest czysta, świeża i zmatowiona.  Zauważyłam że odkąd stosuje kosmetyki SP moja skóra znacznie mniej się świeci. Produkt nie podrażnił  mojej skóry a wręcz przeciwnie, czuję że skóra jest ukojona i delikatnie nawilżona. Oczyszczanie oczu jest naprawdę przyjemne, to jeden z niewielu kosmetyków który nie podrażnij i nie wyszczypał moich oczu. Jestem pod wielkim wrażeniem działania kosmetyków Selfie Project. Myślę że jest to marka której kosmetyki są nie tylko dla młodych osób. Ja do tych nie należę a produkty to strzał w dziesiątkę zwłaszcza przy mojej mieszanej cerze z niedoskonałościami. Serdecznie polecam.



MultiBioMask

W poprzednim poście pisałam kilka słów na temat maski nawilżającej Moisture & Clean BioMask.
Dziś przychodzę z recenzją maski łagodzącej Multi Bio Mask Calm& Clean. Opakowanie zawiera dwie maseczki łagodzącą i oczyszczającą. Możemy je używać razem jak i osobno. Jest to bardzo praktyczne i pomysłowe rozwiązanie. 
 
   
PRODUCENT:
Calm & Clean, maska łagodząca do cery wrażliwej + maska oczyszczająca to to idealne rozwiązanie dla skóry wrażliwej, delikatnej, skłonnej do podrażnień oraz wymagającej dogłębnego oczyszczenia. Dzięki innowacyjnej formule Multi BioMask Calm & Clean sama decydujesz, jaka intensywność pielęgnacji będzie najbardziej odpowiednia dla Twojej cery: delikatne, wzajemnie przenikające działanie łagodząco-oczyszczające czy aktywne, skupione na konkretnych częściach twarzy.





Maska Łagodząca głęboko odżywia, koi, łagodzi podrażnienia i neutralizuje zaczerwienienia. Ekstrakt z Białej Lilii wycisza, odstresowuje i wygładza skórę, przywracając jej świeży i promienny wygląd.

 


Maska Oczyszczająca dzięki zawartości Aktywnego Węgla z pędów bambusa, skutecznie usuwa zanieczyszczenia, zapobiega powstawaniu zaskórników i reguluje wydzielanie sebum. Naturalna Glinka eliminuje toksyny z porów skóry, pozostawiając je czyste i zwężone.
0% parabenów, olejów mineralnych, alkoholu.




MOJA OPINIA: 
Stosowanie maski tradycyjnie rozpoczęłam od użycia maski oczyszczającej. Mam cerę mieszaną, problematyczną i potrzebuję dogłębnego oczyszczania. Produkt ma dość gęstą, kremową  konsystencję.Bardzo łatwo rozprowadza się na skórze. Maska jest koloru szarego, nie zastyga, bardzo łatwo możemy ją zmyć. Zapach jest bardzo przyjemny. Po zmyciu cera jest widocznie oczyszczona i odżywiona. Wiadomo nie pozbędziemy się zaskórników i innych niedoskonałości, ale są one mniej widoczne.
Maskę łagodzącą stosuję po mocnym peelingu twarzy. Gdy skóra jest zaczerwieniona po zabiegu, maska świetnie ją koi. Delikatne chłodzenie i przyjemny zapach to dodatkowy atut maski. Tak jak jej poprzedniczka świetnie się rozprowadza i zmywa. Skóra pozostaje nawilżona i delikatna. Maski świetnie się u mnie sprawdziły. Na pewno sięgnę po nie ponownie. Jestem także ciekawa innych produktów tej serii. Jestem ciekawa czy stosowałyście ten produkt??